@Joa024: umiejętność radzenia sobie z emocjami w momencie gdy inni ludzie przekraczają nasze granice, umiejetność transparnetnego komunikowania tych granic, umiejętność rozróżnienia która sytuacja wymaga reakcji werbalnej, która - niestety - fizycznej. Jest tego masa.
Ogólnie jest korelacja; jeżeli dziecko widzi jak jego rodzice w dojrzały emocjonalnie sposób rozwiązują konflikt to daje im niezłą "szczepionkę". Natomiast jeśli w domu jest wyłącznie darcie ryja, ciche dni, ewentualnie zamiatanie problemów pod dywan to
@Joa024: a znasz temat w jakikolwiek sposób czy trzeba od zera tłumaczyć?
wygląd czy brak najek to preteksty. powodem może być wyższa wrażliwość dzieciaka, introwertyzm, brak umiejętności wchodzenia w konflikt (tak, to też jest skill), brak umiejętności społecznych pozwalachących na budowe wokół siebie grupy znajomych.
Wiedza o bullingu na poziomie "znęcali się przez wygląd" to jest to samo co wiedza o depresji na poziomie "wyjdź do ludzi, idź pobiegać".
Chcecie mi powiedzieć, że te same służby, które w mniej niż dobę znalazły starą babę od hejterskiego komentarza w stronę Owsiaka, nie potrafią zinfiltrować grupki na Discordzie na której gówniarze rzekomo umawiają się na dźganie ludzi? I że AKURAT kilka dni temu NASK ogłosił potencjalne zagrożenie w postaci ataków? I że AKURAT teraz jest w Sejmie przepychana ustawa cyfrowa wprowadzająca tylnymi drzwiami cenzurę internetu?
Jestem już na prawdę blisko. Zostało ok 65 mil do przejścia , dziś udało się dojść do #rainypass i tym samym zakończyłem wszystkie alternatywne szlaki. Niestety pogoda się pogorszyła. Ma padać deszcz a nawet śnieg od jutra , oraz temperatura mocno spadnie . Planuje przeczekać 2 dni i wtedy ruszyć na ostatni kawałek szlaku. W teorii jest to 65 mil, ale trzeba też wrócić szlakiem bo granica z Kanadą jest
@mirko_anonim: jebnij w ryj największemu
Ogólnie jest korelacja; jeżeli dziecko widzi jak jego rodzice w dojrzały emocjonalnie sposób rozwiązują konflikt to daje im niezłą "szczepionkę". Natomiast jeśli w domu jest wyłącznie darcie ryja, ciche dni, ewentualnie zamiatanie problemów pod dywan to
wygląd czy brak najek to preteksty. powodem może być wyższa wrażliwość dzieciaka, introwertyzm, brak umiejętności wchodzenia w konflikt (tak, to też jest skill), brak umiejętności społecznych pozwalachących na budowe wokół siebie grupy znajomych.
Wiedza o bullingu na poziomie "znęcali się przez wygląd" to jest to samo co wiedza o depresji na poziomie "wyjdź do ludzi, idź pobiegać".