✨️ Obserwuj #mirkoanonim Przychodzi do pracy nowy kolega z około 5+ letnim doświadczeniem, przejmuje Twoją część projektu (projekt całkiem spoko), wprowadzasz go, zobowiązujesz się koncepcyjnie go supportować do czasu kiedy złapie całkowite rozeznanie co i jak. Mijają 3 miesiące, cierpliwie tłumaczysz mu dlaczego to jest zrobione tak a nie inaczej, bo wiesz, że na pierwszy rzut oka może być ciężko to ogarnać. Koncepcyjnie masz wrażenie, że zaczyna łapać. Niemniej jednak pisze do Ciebie z każdą pierdołą - która NIE JEST problemem czy to architektury, czy to koncepcji rozwiązania - jest zazwyczaj problemem wynikającym z błędynym użyciem języka programowania i jego możliwości. Pisze do Ciebie, a bo to coś się nie kompiluje bo coś pozmieniał, a to coś się nie linkuje. Kiedy mówisz mu, że trzeba dodać to czy tamto do projektu (proste rzeczy) i dokładnie podajesz mu miejsca gdzie może zobaczyć jak to jest zrobione, on chce to robić krok po kroku robić to na callu. I teraz masz dylemat - siedzieć i pokazywać mu palcem co ma gdzie zrobić, wiedząc, że w tym samym czasie nie robisz swojej roboty, która powoli, powoli zaczyna się nawarstwiać. W sumie skoro masz mu to pokazywać to przecież lepiej zrobić to samemu bo szbciej, nie? Dodatkowo kiedy olewasz kolegę, bo nie masz czasu okazuje się, że potrafi sam dojść do rozwiązania. Kolega nie ma na sobie presji czasu, może pracować w swoim tempie, nikt go nie ściga, jak chce to może nawet tydzień siedzieć i zastanawiać sie dlaczego ma błąd kompilacji - w przeciwieństwie do Ciebie. Twoje taski niestety narzucają pewną presję, a przez to, że cały czas się przełączasz i próbujesz ogarnąć wszystko naraz, zaczynasz się frustrować.
@mirko_anonim: ja wtedy robię to samemu… bo pracuję z żoną ;) a tak to powiedz mu to co tutaj napisales i ze nie masz czasu na p------y a już na pewno nie na calle.
@mirko_anonim: wtedy przed sprint planningiem mówię, że moje capacity w tym sprincie to 50%, bo pomagam nowemu. Robię tak co sprint planning, aż się ktoś nie d-----e czemu nowy wciąż nie ogarnia i wchodzi jemu na plecy, a nie mi, że czegoś nie dowożę, bo dowożę - w końcu wziąłem tylko 50% roboty na siebie
cierpliwie tłumaczysz mu dlaczego to jest zrobione tak a nie inaczej,
@mirko_anonim: ustnie? XD I nie rozliczasz go z tego co zanotowal, a czego nie? nie eskalujesz?
Niemniej jednak pisze do Ciebie z każdą pierdołą - która NIE JEST problemem czy to architektury, czy to koncepcji rozwiązania - jest zazwyczaj problemem wynikającym z błędynym użyciem języka programowania i jego
#xtb #gielda my tu bekę kręcimy a w HQ pewnie mają pełne gacie. Mało znany fakt ale członkowie zespołu it mogą mieć ptsd po takich sytuacjach i to nie jest żart.
Przychodzi do pracy nowy kolega z około 5+ letnim doświadczeniem, przejmuje Twoją część projektu (projekt całkiem spoko), wprowadzasz go, zobowiązujesz się koncepcyjnie go supportować do czasu kiedy złapie całkowite rozeznanie co i jak. Mijają 3 miesiące, cierpliwie tłumaczysz mu dlaczego to jest zrobione tak a nie inaczej, bo wiesz, że na pierwszy rzut oka może być ciężko to ogarnać. Koncepcyjnie masz wrażenie, że zaczyna łapać. Niemniej jednak pisze do Ciebie z każdą pierdołą - która NIE JEST problemem czy to architektury, czy to koncepcji rozwiązania - jest zazwyczaj problemem wynikającym z błędynym użyciem języka programowania i jego możliwości. Pisze do Ciebie, a bo to coś się nie kompiluje bo coś pozmieniał, a to coś się nie linkuje. Kiedy mówisz mu, że trzeba dodać to czy tamto do projektu (proste rzeczy) i dokładnie podajesz mu miejsca gdzie może zobaczyć jak to jest zrobione, on chce to robić krok po kroku robić to na callu. I teraz masz dylemat - siedzieć i pokazywać mu palcem co ma gdzie zrobić, wiedząc, że w tym samym czasie nie robisz swojej roboty, która powoli, powoli zaczyna się nawarstwiać. W sumie skoro masz mu to pokazywać to przecież lepiej zrobić to samemu bo szbciej, nie? Dodatkowo kiedy olewasz kolegę, bo nie masz czasu okazuje się, że potrafi sam dojść do rozwiązania. Kolega nie ma na sobie presji czasu, może pracować w swoim tempie, nikt go nie ściga, jak chce to może nawet tydzień siedzieć i zastanawiać sie dlaczego ma błąd kompilacji - w przeciwieństwie do Ciebie. Twoje taski niestety narzucają pewną presję, a przez to, że cały czas się przełączasz i próbujesz ogarnąć wszystko naraz, zaczynasz się frustrować.
Co Ty robisz w takiej sytuacji?
#programowanie #programista15k
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
@mirko_anonim: ustnie? XD I nie rozliczasz go z tego co zanotowal, a czego nie? nie eskalujesz?