Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Dziecko ma inną psychikę, skoncentrowaną na sobie, uczy się na przyszłość, jest centrum mikroświata (przy normalnych układach). Dorosły realizuje zadania dla kogoś i buduje swoje ja dzięki pozytywnej odpowiedzi i we współpracy. Jeśli są zaburzenia, nie ma dla kogo, z kim, choroby, odrzucenie, wyuczona bezradność to rosną konflikty wew., czuć brak sensu, zniechęcenie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: masz dyscyplinę wstać rano do pracy mama Cie nie budzi. No ale cel wiadomo. Ja bym nawet poradził znaleźć idee. Młodzik u Dostojewskiego pięknie swoją opowiada, infantylną zarobić mnóstwo pieniędzy i je wszystkie rozdać. Bo cel ma krótki termin ważności i stosunkowo łatwo go wykonać. Idee swoją nie podpięta pod czyjąś ideologię, ale taka przez którą nieraz w nocy nie możemy zasnąć.
  • Odpowiedz
Nie mamy żadnej instrukcji jak żyć jako dorośli. Żyjemy bez celu, monotonnie.


@mirko_anonim: mieszkasz na planecie Ziemia a nawet nie widziałeś ułamka jak wygląda.

Polecam bikepacking, i potężne ekspedycje, co roku na 1-3 miesiące,
Nawet nie masz ciekawości dowiedzieć się gdzie mieszkasz a mówisz że nie ma instrukcji jak żyć.
Może zacznij od poznania planety.
  • Odpowiedz
Mieliśmy cele *narzucane* przez kogoś. W pewnym momencie, niektórzy się orientują, że już nie ma nad nimi takich zewnętrznych wymagań. Wtedy albo ktoś jest wewnętrznie zmotywowany, by coś robić konkretnego (a wtedy cel życia nie jest potrzebny), albo odczuwa pustkę i niedostatek.
  • Odpowiedz