@sztywny_misza: ciekawe, że każdy inny dyskont, jak Netto, czy Lidl potrafią dbać o porządek na alejkach, a w biedronce zawsze r-------y syf z paletami.
ciekawe, że każdy inny dyskont, jak Netto, czy Lidl potrafią dbać o porządek na alejkach, a w biedronce zawsze r-------y syf z paletami.
@Mtsen: Ponieważ firma ma nieoficjalną politykę, że na zmianie jest w praktyce o jeden pracownik za mało w stosunku do ilości zadań, przez to każdy jest zajęty na 110% nie ma możliwości się obijać i to wychodzi przy każdej okazji dostawy (coś jak Mcd- każdy musi być
@Eremites: przecież od cholery takich zdjęć krąży po internecie, nie mówiąc o tym, że nawet ja, jak i z pewnością wiele innych osób potwierdzi, że takie obrazki widziało po prostu na własne oczy i to w niejednej biedronce w Polsce. Problem w tym, że te sytuacje mają miejsce, sytuacje są nagłaśniane w mediach społecznościowych, biedronka otrzymuje nawet jakieś kary, a problem dalej występuje.
@djtartini1 Nie chodzi o centra logistyczne ale magazynu sklepów. W mojej Biedronce magazyn jest tak mały, że nie mieszczą towaru z jednego tira a sprzedawcy mówią, że są dni że wieczorem przyjeżdża ich cztery. Do tego zmiany w asortymencie bo artykuły przemysłowe tylko tydzień leżą i znowu zmiana wystawki.
@Mtsen: u mnie w Lidlu też panuje niezły rozgardiasz, jeszcze jak w sobotę chcę rano zrobić zakupy, to wszystko mają albo rozwalone po sklepie na paletach lub leży bezpiecznie na zapleczu. Na ten przykład dzisiaj piwko w promce, na sklepie 5 butelek, a na zapleczu całe palety i muszę się prosić.
@N4lesnik: @djtartini1: No ostatnimi czasy, w Lidlu widzę coraz większy syf. Wielkie braki towarów, po południu to ja nawet się łudzę już że kupię pomidory, banany czy pomarańcze jak akurat są na promocji, a nawet jakby nie były to i tak są często braki tych najbardziej chodliwych warzyw, owoców i zostają same półzgnite czy poobijane. Nawet w lodówkach jogurtów które są
@Mtsen: Ponieważ firma ma nieoficjalną politykę, że na zmianie jest w praktyce o jeden pracownik za mało w stosunku do ilości zadań, przez to każdy jest zajęty na 110% nie ma możliwości się obijać i to wychodzi przy każdej okazji dostawy (coś jak Mcd- każdy musi być
@Mtsen: u mnie w Lidlu też panuje niezły rozgardiasz, jeszcze jak w sobotę chcę rano zrobić zakupy, to wszystko mają albo rozwalone po sklepie na paletach lub leży bezpiecznie na zapleczu. Na ten przykład dzisiaj piwko w promce, na sklepie 5 butelek, a na zapleczu całe palety i muszę się prosić.
@N4lesnik: @djtartini1: No ostatnimi czasy, w Lidlu widzę coraz większy syf. Wielkie braki towarów, po południu to ja nawet się łudzę już że kupię pomidory, banany czy pomarańcze jak akurat są na promocji, a nawet jakby nie były to i tak są często braki tych najbardziej chodliwych warzyw, owoców i zostają same półzgnite czy poobijane. Nawet w lodówkach jogurtów które są