Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Pasta o zodiakarze xd No ja jestem ekspertem od okultyzmu tak się składa - nie ma czegoś takiego, wszystko co czujesz wmawiasz sobie sam. Przestań sobie wmawiać, a wszelkie klątwy przestaną działać.

Ale jak w to wierzysz to możesz poczytać jakiegoś Aleister Crowleya, prawdziwego OG a nie jakieś popierdółki. Przyzwij sobie demona ochronnego niech jej spali dom fireballem czy coś. A jeżeli ktoś ci grozi, zgłoś to na policje.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): nie będę z nikim się wykłócać czy to fejk czy nie fejk, wiadomo, jak ktoś nie wierzy to nie uwierzy, ale czy jest ktoś w stanie rzeczowo wypowiedzieć się o sekciarzach itp? co mogą mi zrobić, jak postępują, czy jest sens zgłaszać na policję???? #sekty #satanizm

  • Odpowiedz
jakbyś to wydał w formie książki to nastolatki sikałyby po nogach jak przy Zmierzchu.


@troglodyta_erudyta: żebyś ty wiedział! czytam te bejty oraz vejty z anonimowych i aż żal mi dupę ściska ile to grafomańskiego talentu się marnuje. dokładnie jak napisałeś: nie musi być powieść, ale wystarczy nowelka na 60 stron i kolo siedzi na hajsie, a przy okazji buduje sobie grono oddanych nasto-fanek ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
To stało się z zeszłą sobotę. Od tej pory straciłem dwóch ważnych klientów, rozchorowałem się i to tak jak nigdy, a dziś rano moja matka miała wypadek samochodowy (na szczęście żyje). Pisałem do byłej z pytaniem o co chodzi, czy ją zna, ale moje wiadomości do niej nie dochodzą, chyba mnie zablokowała. Wiolka wciąż do mnie wypisuje i grozi mi i mojej rodzinie chorobami i każe mi wynieść się z miasta do
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Masz smsy = pokaż pogróżki policji.
A żeby odczarować klątwę, zjedz wegańską kiełbaskę, zrób 5 pajacyków i spluń 3 razy przez ramię.

Takich sytuacji jak twoja jest tysiące na świecie i w 999 innych nie zdarzają się takie zbiegi okoliczności jak twoje kłopoty z pracą czy wypadek mamy. Po prostu zbieg okoliczności.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Parę lat temu bez wahania stwierdziłbym, że to fejk i gadasz pan głupoty, ale sporo się od tamtego czasu zmieniło i jestem w stanie uwierzyć w Twoją historię.

Nie słuchaj bzdur o wizycie w kościele czy egzorcyście. Nie idź na policję, chyba że chcesz zrobić z siebie idiotę. Pojawiła się tu bardzo dobra rada - opisz to, co Cię spotkało, w formie opowiadania (udowodniłeś tym postem, że potrafisz pisać).
  • Odpowiedz