Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ja mam 38 i do tej pory nie wiem ;p tzn fajnie byloby sobie zarabiac na tworzeniu obrazów itp ale malo realne, chcialabym tylko cos spokojnego, prostego czy proszę o wiele?
  • Odpowiedz
@WolvvloW: obrazy to akurat mam słabe bo tylko 2, predzej portrety ołówkiem, nie poświęcam czasu temu hobby zbytnio, mam predyspozycje jakies tam, i gdybym planowala to robic zarobkowo to bym musiala przysiąść, ale na pewno byloby to z większą satysfakcja niz inne prace, jedni robią abstrakcje, 1 laska mopem maluje i ma branie, ale większość robi to hobbystycznie i zeby z tego zyc to juz nie tak hop siup
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam kolegę w z mojego wieku, który wie, co chcę robić, głównie to ogarnięci starzy, którzy kierunkują takiego młodociana w jakąkolwiek pasję(przyszłościową i dochodową( ͡° ͜ʖ ͡°)), w innym przypadku jest bardzo ciężko
  • Odpowiedz
Jakim cudem ludzie wiedzą co chcą robić w młodości?! Skąd odnaleźli wtedy zainteresowania?!


@mirko_anonim: Był 2004 rok, ja miałem wtedy 12 lat, znalazłem kurs "tworzenia stron internetowych" na stronach pisemka o grach "Click!".
  • Odpowiedz
Tak jest i ze mną


@mirko_anonim: Jak dla mnie to jesteś #normictwo - w czym oczywiście nie ma nic złego tak naprawdę, ot zwykły koleś.

Nie mogę się wypowiadać za innych, natomiast u mnie zawsze gdzieś były zarysowane silne predylekcje do komputerów i pieniędzy - zwyczajnie zaczęło się od grania na automatach jak miałem 8 lat, potem konsole, naprawianie tego komputera czy interesowanie się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: znam przypadek gościa co wieku 43 lat poszedł na pierwsze studia, bo jak był młody to z średnim poszedł od razu do pracy, ale w końcu stwierdził, że musi zwalczyć swój jedyny kompleks i przy okazji zdobyć lepszą pracę.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Ja tam obejrzałem jakiś film o hakerach i stwierdziłem w podstawówce, że całkiem spoko byłoby tak zhakować Pentagon dla sławy. Zacząłem szukać jak zostać hakerem, trafiłem na tutorial „How to Become a Hacker” od ESRa, spróbowałem pobawić się Linuksem, spodobało mi się, zacząłem coś tam sobie kodzić głupoty, do tego fajnie powiązane z matematyką którą zawsze lubiłem, więc cyk, już liceum wybierałem konkretnie takie gdzie chodziła matfizinf na
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Do dużych decyzji mindset maksymalizacji stopni wolności przy jednoczesnej próbie doświadczenia jak najszerszego spektrum wrażeń przy minimalnym ryzyku.

Liceum? Ja znam dużo osób które po matfzie poszły na studia polonistyczne, anglistyczne, finanse czy nawet medyczne. Ale znam mało które po humanie poszłyby na fizykę albo medycynę. Także cyk, lecisz do klasy która maksymalizuje opcje wyjścia. Nie ma co decydować nawet.

Studia? Jeśli nie masz mocnego wsparcia rodziców to coś gdzie
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Ogarnieci starzy co maja czas, chec i pieniadze.
Moj ojciec, pomimo dobrego zawodu, ok majatku, duzej ilosci czasu wolnego i duzej inteligencji.... wolal czytac ksiazki i gazety. Cale zycie czytal i ani razu mnie ni zabral na glupia pilke.
Moja matka, jak nie gotowala i sprzatala to ogladala telewizje i seriale.

Sam musialem do wszystkiego dojsc i pomimo 30+ na karku nigdy nie wybacze moim rodzicom ze tak mnie zapuscili .
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie miałem kontaktu z ojcem całe życie, ale kupił mi komputer jak miałem chyba 6 lat. Gralem w gierki, komputer się psul to próbowałam naprawić

Tldr zostałem programista bo nie chciałem być biedny, ale docelowo chciałbym założyć firmę i jestem w połowie drogi
  • Odpowiedz