Wpis z mikrobloga

@fuul7: miesiąc temu do mnie o 1 w nocy zadzwoniła policja, że ktoś znalazł osobę z mojej rodziny na środku skrzyżowania dwa miasta dalej. Na dworze było -10 i to był jakiś cud, że ktoś zauważył, zabrał i dostarczył na komisariat przed zamarznieciem. Mam nadzieję, że to też się uda
  • Odpowiedz
  • 0
@Zoyav: jeśli takie osoby są w stanie dostać opiekę od rodziny, która mieszka razem z nimi to taka opieka dobrze na nich wpłynie. Znam to z autopsji, gdzie dziadka było trzeba z ośrodka zabrać, bo stawał się tam agresywny, mając samych nieznanych ludzi dookoła. Lekarze przypinali go do łóżka pasami, faszerowali lekami i problem mieli "rozwiązany". W domu odkąd wrócił to często się zapomina, ale przynajmniej normalnie funkcjonuje. Opiekę jest
  • Odpowiedz
@Zoyav: i nie zdaje sobie sprawy że to opieka na pełen etat. lepiej takiej osobie z dedykowaną opiekę niż w domju gdzie ktoś do niego zajrzy 2-3 razy na dzień, a rodzina i tak ma swoje życie już bez niego.
  • Odpowiedz
@yorar: jakbym słyszał swoją znajomą, przechodzi to samo ze swoją babcią. W dodatku takiego człowieka trzeba pilnować, bo lubi brać różne rzeczy z szafek - trzeba cały dom jak przed dzieckiem zabezpieczyć.
  • Odpowiedz