Aktywne Wpisy

KingaM +409
#zdrada #zwiazki wyobraźcie sobie, że macie romans. Obrączka, dzieci, ale jest osoba trzecia. Z którą idziecie na koncert Coldplay. 60 tys osób, kiss cam krąży, wszyscy nagrywają. I nagle wyświetlacie się całemu stadionowi przytuleni
A potem pomyślcie, że jesteście CEO firmy z Fortune 500. Przytulacie szefowa HR swojej firmy. Obok stoi wasza współpracownica, której niedawno daliście awans.
No. Bardzo mądre to było XD Andy Byron ma dziś trudny
A potem pomyślcie, że jesteście CEO firmy z Fortune 500. Przytulacie szefowa HR swojej firmy. Obok stoi wasza współpracownica, której niedawno daliście awans.
No. Bardzo mądre to było XD Andy Byron ma dziś trudny
źródło: 1000016351
Pobierz
MistrzKowalski +245
Nie rozumiem dzisiejszej młodzieży i chyba nie zrozumie ( ͡° ʖ̯ ͡°) młody chłopak (26 lat) miał, dobrze płatną robotę na Mazurach (6000 zł) jako kierowca, na spluniecie od domu, 5 dni w tygodniu 8/9 godzin i koniec to k---a nie chciał się popisać przed jakimiś przyjezdnymi lachonami i pojechał po pijaku. Stracił prawko i robotę.I teraz jęczy oczywiście rodzinka, że niewinny (miał 1,2 promila) i jak można




#nothingbutdreampopdecember #godelpoleca #muzyka #dreampop #shoegaze
Hotline TNT - Son In Law
i ja też dołożę mikroskopijną cegiełkę do hajpu...
bo skoro jeszcze przez tydzień będę coś wrzucał, a chłopaki wręcz proszą się o znalezienie w tegorocznej edycji, to w sumie nie pozostaje nic innego jak zostawić im kciuk w górę.
Ian Cohen ochrzcił jako BNM, Borys D. (i okolice) propsują, Marcin Prokop też (ciekawe jak z Tomkiem Wielbłądem?), to i ja tym razem przytemperuje swoje krawędzie i uznam, że goście wiedzą co i "po co" grają.
wyrwany z płyty Cartwheel numer "Son In Law" najbardziej zażera, najdosadniej emituje i przemawia językiem klasycznego shoegazu z całego zestawienia. a żeby trochę przynerdzić i przynudzić, w dużej mierze siła tego grania wynika ze swoistego soundu, nieco nietypowego i "zlewającego się" masteringu jak na tego typu gitarocentryczne granie.
brzmienie które jednoznacznie ewokuje niedoścignioną w tej kwestii "Lovelessowską magmę", która otumania i wrzuca słuchacza w sam środek splotu wszystkich pasm. w konsekwencji czego z każdym kolejnym odsłuchaniem zaczynamy słyszeć dźwięki, których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy ani nigdy później w nich już nie usłyszymy...