Aktywne Wpisy

Farezowsky +1398
Tutaj jeszcze wejście komentatora z Eurosportu z ważnym przekazem
#paryz2024
#paryz2024


EpicElion +289
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Skopiuj link
Skopiuj link


Wykop.pl
źródło: temp_file5299668799590069905
Pobierz@Wap30: A racjonalne są te normy, które akurat tobie są miłe, a nieracjonalne te, których ty nie lubisz i nie pasują do twojego światopoglądu.
@Kemosz: nic nie musi być związane z religią, po prostu to jeden z mechanizmów narzucających normy. Natomiast ze świeckimi normami w przypadku aborcji jest o tyle elastycznie, że nie operuje na dogmatach, a te są niezbędne żeby uznać "człowieka" za ostrą kategorię.
Normy świeckie nie odrzucają faktu ewolucji, a ta wprost ustala scenariusz, gdzie w pewnym punkcie czasu z "nie-człowieka" musiałby powstać człowiek, by byłaby to kategoria ostra - a wiemy, że to niemożliwe. Tak więc normy świeckie fundamentalnie nie mogą być przeciwko aborcji jako zabiciu człowieka, bo nie istnieje jednoznaczny szablon (jak niedopuszczający dyskusji dogmat religijny) który pozwala cokolwiek w dowolnym momencie tak nazwać - chyba że np. na podstawie kategorii administracyjnej, ale ta zwyczajowo przypada na czas dopiero po porodzie. Dopuszczenie do tej kategorii np. embrionów powoduję lawinę dziwnych konsekwencji, poza np. statystycznymi takich, że od teraz urzędowo ludzie mogą się nawzajem wchłaniać z wielu do jednego lub rozszczepiać z jednego na dwóch, więc to dosyć absurdalna propozycja. Mogą użyć innego kryterium, jak np. niedopuszczalność zabijania istot żywych, ale to rodzi kolejny zestaw problemów w praktyce nie do
Nie wiem co może mieć wspólnego ewolucja z aborcją, ale biologia/embriologia wystarczająco ostro określa początki człowieka jako indywidualnego organizmu. To maksymalnie 2 tygodnie od poczęcia, najczęściej chodzi o implantację, choć i niektóre źródła podają same okolice zapłodnienia, np:
Moment zapłodnienia rozpoczyna okres rozwoju nowego ustroju. Uznawany jest też za początek ciąży, chociaż niektórzy autorzy uważają, że ciąża zaczyna się dopiero po uzyskaniu trwałego połączenia implantacyjnego blastocysty z błoną śluzową macicy (po zakończeniu zagnieżdżania się blastocysty w błonie śluzowej macicy).
Bartel, H., Embriologia,
@Kemosz: nie rozumiem w jaki sposób twoja analogia mogłaby się odnosić do czegokolwiek co napisałem, więc nie odniosę się do pytania. Nikt nigdy nie sugerował że embriony można lub nie można zabijać dlatego że się mnożą lub wchłaniają, po prostu powoduje to ciekawe konsekwencje na poziomie administracyjnej kategorii człowieka - np. czy po wchłonięciu jednego embrionu powinniśmy wystawić wchłoniętemu akt zgonu? To jest zresztą najbardziej rozwodniony zakres mojego argumentu.
Najważniejsze jest to, że jeżeli wychodzisz z dogmatu, jak "nie zabijaj (ludzi)", i ustalisz że np. płód to człowiek podpadający pod tę kategorię, to musisz działać wobec nakazu Boga i nie ma od tego wyjątków. Jeżeli matka jest zagrożona to trudno, nie a mowy o aborcji. Tutaj norma społeczna bierze precedens, i w cywilizowanych krajach taki przypadek jest na ogół rozpatrywany w oderwaniu od religijnego dogmatu, bo ten jest w tych okolicznościach zbyt
Nie wychodzę z dogmatu, lecz świeckiego aksjomatu, bo jestem ateistą. Uznaje za wystarczająco ważne powody do zabicia płodu jeśli są związane ze zdrowiem i życiem matki/płodu. Jednak pełna liberalizacja aborcji prowadzi do tego, że ponad 90 procent przyczyn to brak gotowości, niedojrzałość, brak antykoncepcji i inne błahe sprawy. Błahe jeśli przyłożymy je do istniejącego już życia człowieka, choć dopiero w początkach rozwoju. Statystyki łatwo znaleźć
@Kemosz: nie bazujesz na dogmacie i dopuszczasz niuanse, nie widzę z tym problemu. Nad szczegółami można dyskutować i doprowadzić do konsensusu, gdzie nie dopuszczamy zbyt nieakceptowalnych działań (skrajnym przykładem jest tu aborcja na żądanie na dzień przed porodem) ani dogmatycznych restrykcji, jak niedopuszczalna aborcja niezależnie od stanu matki.
Ja