Aktywne Wpisy
Kojaan 0
Poznałam sympatycznego niebieskiego na apce.
Chłopak bardzo się zaangażował i ja to wyraźnie czuję oraz widzę po jego zachowaniu. Powiedziałabym, że zachowuje się tak, jakby był zauroczony. Widzieliśmy się dwa razy.
Sęk w tym, że w moim brzuchu nie pojawiają się motyle. To nie jest jego wina, bo jest niemal idealny. Bardzo dobrze nam się pisze i rozmawia, a on ma naprawdę dobre serce.
Nie wiem jednak, kiedy zareaguję uczuciami. Z moim ex też
Chłopak bardzo się zaangażował i ja to wyraźnie czuję oraz widzę po jego zachowaniu. Powiedziałabym, że zachowuje się tak, jakby był zauroczony. Widzieliśmy się dwa razy.
Sęk w tym, że w moim brzuchu nie pojawiają się motyle. To nie jest jego wina, bo jest niemal idealny. Bardzo dobrze nam się pisze i rozmawia, a on ma naprawdę dobre serce.
Nie wiem jednak, kiedy zareaguję uczuciami. Z moim ex też

Soothsayer +110
pół roku temu przewidziałem, że wyleję kawę na mój biały fotel oraz usiądę na niego z osraną dupą nie wiedziałem tylko co stanie się pierwsze, ale profilaktycznie codziennie rano zacząłem kłaść na niego kocyk w razie czego, a moje przepowiednie sprawdzają się w 100% i dzisiaj właśnie wylałem na niego kawę XD w sposób który nigdy w życiu kawy jeszcze nie wylałem, ot po prostu filiżanka mi się wyślizgnęła z dłoni jak





źródło: github
Pobierzten drugi robi 5 commitów dziennie gdzie jeden commit to zmiana typu literówka
Gościowi na dole pasowałoby wytłumaczyć na czym polega squashowanie commitów przed wypchaniem ich do remote brancha ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Pewnej grupie ludzi nie wytłumaczysz, bo oni w tej sposób "zachowują historię zmian i każdy może prześledzic ich rozumowanie".
C--j, że później w logu nic nie możesz znaleźć bo commit messages brzmią np: "Changed class name". Dodatkowo taka osoba może powiedzieć, że zrobiła 20 commitów a ty jeden, więc
To trochę też zależy co i jak chcesz. Jeśli projekt nie jest duży, to squash i rebase na masterze, zamiast wypychania nowej gałęzi - zaletą jest jedno proste drzewo.
Jak robisz duży feature (albo w kilka osób) to jednak dużo lepszym wyborem jest branch
Niestety o wiele częściej spotykam się ze zwolennikami absurdalnych commitów niż ich squashowania.
A debugging nigdy mnie nie przerażał. Lubię debugować - nie ważne co. Więc commit na 10k linii to nic strasznego.
Co do debugowania to ja debugowałem projekty mające setki tysięcy linii plus miliony linii w zależnościach, ale jak masz dobrą historię podzielona na małe zmiany to często w ogóle nie trzeba nic debugować. Bo
@ukradlem_ksiezyc: Ale do ogólnego rozumienia dużych zmian to historia gita nie służy. Od tego macie narzędzie do zarządzania projektem.
To że nie możecie czegoś znaleźć to nie jest kwestia wielkości commitów tylko braku standardu w ich nazywaniu.