Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: moja kobieta ma sporo koleżanek singielek po 30stce, to właśnie głównie te z wybujałym ego, które coś tam już osiągnęły, coś zarobiły, coś przeżyły i generalnie większość facetów jest dla nich "zbyt słaba".

Takiej młodej prawniczce czy lekarce naprawdę ciężko znaleźć faceta, po 30stce, który coś sobą reprezentuje, dobrze wygląda, nie ma nayebane w głowie. Tacy faceci są przeważnie w związkach już, także generalnie obie strony mają ciężko.

Z
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Współczuje mam podobne przekminy, jest ultra trudno umówić się nawet na kawę a gdzie bliżej poznać. Czy umawiałeś się z kobietami 30+? Z mojej obserwacji absolutnie szerokim łukiem powinno się te panny omijać, jeśli tylko ma się sposobność umówić z laskami 25 / 27 maks to trzeba się tego trzymać.

Już nawet abstrahując od tej "ściany" laski starsze strasznie są zrzędliwe, widać że miały już tą swoją wielką miłość
  • Odpowiedz
@javelin: no ale ogarnięty chłop to jest w stanie samemu pokryć, więc co go obchodzi ile baba wnosi siana?

Jeszcze i tak wiadomo że Twoje pieniądze = Wasze pieniądze a jej pieniądze = jej pieniądze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@javelin: absolutnie tak nie jest - kobieta powinna być odciążeniem dla mężczyzny tak aby ten mógł jak najlepiej skupić się na optymalizacji i skalowaniu swoich zarobków - im lepiej to kobieta zrobi tym większą zwierzynę przyniesie mężczyzna do wspólnego podziału

jak Ty chcesz znaleźć laskę która zarabia tyle co Ty no to luz - natomiast panna zawsze musi patrzeć w górę na chłopa żeby go szanować jak Ty zarabiasz 10k a
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP):

poddałem się


I słusznie. Też radykalnie zaakceptowałem fakt, że będę sam do końca życia i poszedłem w mgtow.
  • Odpowiedz