Wpis z mikrobloga

#ralesnatinderze <-- tag do obserwowania

Kolejne spotkania

--------------------

Dziewczyna nr 19
Pracuje w branży medycznej, ale nie jest po studiach. Ma ogromny talent plastyczny i dorabia sobie po godzinach projektując tatuaże. Z tą dziewczyną "zmatchowaliśmy" się już w każdej edycji mojego tindera. Za pierwszym i drugim razem nasza konwersacja szybko się kończyła, bo z tego, co pamiętam, ona szybko łapała focha. Nasze profile sparowały się już mojego pierwszego dnia na tinderze, a już tego samego dnia przenieśliśmy się na inny komunikator. Niestety mieliśmy problem z ustaleniem wspólnego terminu, przez co do naszego spotkania doszło dopiero po prawie 2 tygodniach.
W trakcie naszej korespondencji pojawiały się wyraźne sygnały zarówno ode mnie, jak i od niej, że jesteśmy stricte zainteresowani, aby z tej znajomości "było coś więcej". Jednak, przechodząc do spotkania, dziewczyna jest dość bezpośrednia, przaśna, bardzo dużo gada, wręcz miałem problem czasami wbić się w jej monolog. Kiedy nie ma zbyt wiele do powiedzenia, gada po prostu, aby gadać, i czasami są to takie głupoty, że można się aż za głowę złapać. Mam wrażenie, że z niej bije taki wampir energetyczny, ponieważ słuchanie jej bardzo mnie męczy. Po około 2,5 godziny zaproponowałem, że odprowadzę ją na autobus i zauważyłem lekkie rozczarowanie z jej strony, że "to już?!".
Od tamtej pory cały czas jesteśmy w kontakcie. Dziewczyna też wyraźnie się zaktywowała w naszej wirtualnej konwersacji i uważa, że "to kwestia czasu i kilku spotkań, aby przerodziło się to w coś więcej". Ja póki co jestem trochę sceptyczny, ale nie mówię nie. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało na kolejnych spotkaniach. Jesteśmy umówieni na ten tydzień.

Dziewczyna nr 20
Pracuje jako kosmetolog (nie mylić z kosmetyczką). Z ręką na sercu muszę przyznać, że to najładniejsza dziewczyna, z jaką spotkałem się kiedykolwiek z tindera. Widać, że włożyła trochę czasu i pieniędzy w swój wygląd, ale nie w jakieś powiększanie ust czy w pomniejszanie nosa, ale w takie zabiegi kosmetyczne, kondycjonujące jakość skóry. Do tego jest bardzo elokwentna. To taka dusza towarzystwa, która potrafiłaby z każdym złapać wspólny język. Jest bardzo uprzejma i ciągle uśmiechnięta. Wszystko to daje taki mix, że widzę, że to po prostu laska nie z mojej ligi.
Doprowadziło to też do tego, że PIERWSZY RAZ W ŻYCIU zapłaciłem na pierwszym spotkaniu za dziewczynę (co prawda tylko za herbatę, ale jednak). Dziewczyna też dużo mówi, ale nie jest to takie męczące jak w przypadku dziewczyny nr 19. Nasze spotkanie trwało około 3 godzin. Potem odprowadziłem ją do auta. Odbyło się wczoraj.
Póki co piszemy, choć to trochę ja ciągnę tę konwersację. Pewnie za kilka dni zaproponuję drugie spotkanie. Nie ukrywam, że dziewczyna bardzo mi się spodobała, ale cienko to widzę. Gdybym miał użyć terminologii bukmacherskiej - szansie, że z tego coś wyjdzie, dałbym dość wysoki kurs.

#tinder
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Póki co piszemy, choć to trochę ja ciągnę tę konwersację


@rales: Bez złośliwości (bardziej na bazie doświadczeń) - obstawiam ghosta z jej strony w niedługim czasie.
  • Odpowiedz