Wpis z mikrobloga

#mirkowyzwanie

1. Zrób na szydełku/na drutach ciepły koc.
2. Napisz długi list do siebie z przyszłości - możesz opisać swoje obecne życie, doświadczenia, troski. Podziel się fragmentem w zadaniu i napisz, jakie uczucia towarzyszyły Ci przy pisaniu listu.
3. Zorganizuj ognisko i upiecz w nim ziemniaki.


2. ".. Mam nadzieję, że zdałeś te wymęczone studia na przynajmniej 4 i obroniłeś magistra. Zgaduje, że siedzisz teraz w koszarówce strażackiej albo wojskowej w Formozie, popijasz kawkę z dobrymi kumplami i przypomnisz sobie czemu napisałeś ten list. Bo to nie tylko był challenge i zabawa ale też w końcu motywujący kop w dupę. Dobrze pamiętasz co miałeś w głowie na studiach i jakie myśli Cie męczyły. No a teraz się nie rozczulaj i nie żyj w przeszłości, bo to nie na tym polega!"

Odnośnie emocji i uczuć, to można powiedzieć że podczas pisania tego listu, zrobiłem sobie taki rachunek sumienia i porozmyślałem nad celami w życiu, i doszedłem do wniosku, że trzeba skończyć użalać się nad sobą. Problemy zawsze były, są i będą, a jak już nie dajesz rady to zawsze można iść do specjalisty.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach