
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Jak sprawdzić czy ceny spadną na konkretnej inwestycji rynku pierwotnego? Mini poradnik dotyczący nowych inwestycji.
1. Sprawdzamy czy w okolicy cena transakcyjna lub nawet ofertowa istotnie odbiega od średniej z ostatnich kwartałów. W necie można wykopać statystyki dla poszczególnych dzielnic.
2. Jeżeli tak to prosimy dewelopera o prospekt inwestycyjny. To taki dokument, który deweloper musi udostępnić, niezależnie od tego czy chce czy nie, jeśli wystartował ze sprzedażą.
3. Patrzymy na pozycję finansowania. Stąd dowiemy się jak bardzo deweloper ma nóż na gardle. Jeżeli to wygląda np. tak, że
- 10% środki własne
- 50% kredyty i obligacje
- 40% wpłaty kupujących
to jesteśmy w domu.
4. Z prospektu bierzemy sobie również numer księgi wieczystej. Wszystkie umowy deweloperskie muszą być w niej ujawnione tak więc możemy się upewnić czy są rzeczywiście zawierane (jest zainteresowanie) czy deweloper robi tylko kiwki na stronie internetowej. Księgę sprawdzamy przez neta.
5. No teraz sobie spokojnie czekamy. Bo jeżeli u dewelopera sprzedaż stoi, chętnych na zakupy nie ma to będzie musiał obniżyć ceny... aby nie zbankrutować. Przypominam, że rynek inwestycyjny, który w dużych miastach stanowił 70% obecnie wyparował.
Tak, wiem, oczywiste oczywistości, ale nie wszyscy chyba o tym wiedzą.
#nieruchomosci
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jak sprawdzić czy ceny spadną na konkretnej inwestycji rynku pierwotnego? Mini poradnik dotyczący nowych inwestycji.
1. Sprawdzamy czy w okolicy cena transakcyjna lub nawet ofertowa istotnie odbiega od średniej z ostatnich kwartałów. W necie można wykopać statystyki dla poszczególnych dzielnic.
2. Jeżeli tak to prosimy dewelopera o prospekt inwestycyjny. To taki dokument, który deweloper musi udostępnić, niezależnie od tego czy chce czy nie, jeśli wystartował ze sprzedażą.
3. Patrzymy na pozycję finansowania. Stąd dowiemy się jak bardzo deweloper ma nóż na gardle. Jeżeli to wygląda np. tak, że
- 10% środki własne
- 50% kredyty i obligacje
- 40% wpłaty kupujących
to jesteśmy w domu.
4. Z prospektu bierzemy sobie również numer księgi wieczystej. Wszystkie umowy deweloperskie muszą być w niej ujawnione tak więc możemy się upewnić czy są rzeczywiście zawierane (jest zainteresowanie) czy deweloper robi tylko kiwki na stronie internetowej. Księgę sprawdzamy przez neta.
5. No teraz sobie spokojnie czekamy. Bo jeżeli u dewelopera sprzedaż stoi, chętnych na zakupy nie ma to będzie musiał obniżyć ceny... aby nie zbankrutować. Przypominam, że rynek inwestycyjny, który w dużych miastach stanowił 70% obecnie wyparował.
Tak, wiem, oczywiste oczywistości, ale nie wszyscy chyba o tym wiedzą.
liczę na 860 plusów
#nieruchomosci
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze






Tak jak tutaj
https://wykop.pl/wpis/49993987/jak-sprawdzic-czy-ceny-spadna-na-konkretnej-inwest
Jak sprawdzić czy ceny spadną na konkretnej inwestycji rynku pierwotnego? Mini poradnik dotyczący nowych inwestycji. 1. Sprawdzamy czy w okolicy cena transakcyjna lub nawet ofertowa istotnie odbiega od średniej z ostatnich kwartałów. W necie można wykopać statystyki dla poszczególnych dzielnic. 2. Jeżeli tak to prosimy dewelopera o prospekt inwestycyjny. To taki dokument, który deweloper musi udostępnić, niezależnie od tego czy chce czy nie, jeśli wystartował ze sprzedażą. 3. Patrzymy na pozycję finansowania. Stąd dowiemy się jak bardzo deweloper ma nóż na gardle. Jeżeli to wygląda np. tak, że - 10% środki własne - 50% kredyty i obligacje - 40% wpłaty kupujących to jesteśmy w domu. 4. Z prospektu bierzemy sobie również numer księgi wieczystej. Wszystkie umowy deweloperskie muszą być w niej ujawnione tak więc możemy się upewnić czy są rzeczywiście zawierane (jest zainteresowanie) czy deweloper robi tylko kiwki na stronie internetowej. Księgę sprawdzamy przez neta. 5. No teraz sobie spokojnie czekamy. Bo jeżeli u dewelopera sprzedaż stoi, chętnych na zakupy nie ma to będzie musiał obniżyć ceny... aby nie zbankrutować. Przypominam, że rynek inwestycyjny, który w dużych miastach stanowił 70% obecnie wyparował. Tak, wiem, oczywiste oczywistości, ale nie wszyscy chyba o tym wiedzą. #nieruchomosci
861 plusów
więcej