Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: kamery bez jej wiedzy. z audio nagrywanie
dodatkowo może być sam mikrofon, który nagrywał będzie 24h non stop. audio dużo nie zabierze miejsca.

wchodzisz do domu i w telefonie włączasz nagrywanie ...
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nagrywaj normalnie audio, i tak rozwodu z jej winy ani alimentów raczej nie dostaniesz więc to nagrywanie to tylko na własny użytek
Jak jej o--------i poważniej to wezwij policję i załóż jej kartę
  • Odpowiedz
. I nagle ona wstaje, łapie bobasa i krzyczy "PRZESTAŃ SIĘ #!$%@? DRŻEĆ!!".


@mirko_anonim: ale to wasza dziecko, prawda? ()

Kamery zamontuj w domu. Do tego zakup sobie dyktafony który będziesz mieć włączonym zawsze.

Zbieraj dowody. Dziecko nie może zostać z psychicznie chorą matką.
  • Odpowiedz
tak drodzy koledzy kończy się, gdy ten średni gość w końcu sobie "kogoś" znajdzie, a do tego odbierze sobie pozostałe resztki decyzyjności biorąc z tym "kimś" slub. laska w gościach pewnie udaje anioła, wiec normiki myślą ze wszystko jest ok i potem przychodzą na wykop pisać: "głupoty gadacie, nawet moi najmniej atrakcyjni znajomi w końcu sobie "kogoś" znaleźli"
  • Odpowiedz
@mirko_anonim te zachowania twojej zony to wynik twojego zpizdowacenia. Przestales dla niej byc mezczyzna. Ratuj to bo po rozwodzie z nastepnymi jest tylko gorzej. Zrżnij ja porzadnie we wszystkie dziury i wyjedz na dwa dni na wyjazd z kumplami. Powinna sie zmienic. Poza tym polecam kanal Musisz Wiedziec na youtube
  • Odpowiedz
Jestem bierny i to jest mój minus. Mam 10x więcej cierpliwości niż ona.


@mirko_anonim: to nie jest cierpliwość. To jest bierność i brak szacunku do siebie. Trust me, bro. Ona cię nie szanuje. I słusznie.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Ogarnij nagrywanie w telefonie i noś ze sobą, najlepiej nagrywanie po kilka min abyś mógł wyłuskać wartościowe dla ciebie fragmenty. Jeśli chcesz uratować związek to zagraj w jej grę:
Mniej hardkorowo: na każdy jej odpał reaguj wielokrotnością, zbij parę talerzy, rzuć się na nią, ale nie uderz, nie krzycz bo sąsiedzi usłyszą, męcz bułę spokojnie przez parę godzin, ubliżaj ale z głową tak żeby jak najmniej dzieciaki usłyszały. Niech
  • Odpowiedz
@czescmampytanie: wiesz co, do ratowania związku, w którym są dzieci nigdy nie jest późno i zawsze warto próbować. Późniejsze związki są zupełnie inne. Czegoś zawsze brakuje.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): @graf_zero: no jak bez orzekania? jak jest agresywna albo jak znęca się psychicznie/fizycznie, to może powalczyć z orzekaniem (chociaż na pewno nie będzie łatwo, bo Sądy są jakie są). Bez orzekania o winie OP pożegna się z dzieckiem (a z tego co czytam, to rozwód może wisieć na włosku - jak Twoja różowa denerwuje się o BYLE CO, to nie ma do Ciebie najmniejszego szacunku. Jak
  • Odpowiedz