Wpis z mikrobloga

@La_Paz cieszę się, że jakoś na studiach udało mi się przetrwac stany depresyjne wywołane strachem egzaminami i brakiem ruchu (co przekładało się na dużą nadwagę i samotnosc) bez rycia sobie papy na dachu wizytami u terapeutów i faszerowaniem się lekami. A doradzali mi to ludzie już tak zwichnieci tym sposobem walki z problemami, że albo mieli próby sbójcze na koncie albo wysypywało im pełno efektów ubocznych jak z rękawa.
Dziś jestem szczupły,
  • Odpowiedz