Anonim (nie OP): Bo takie rzeczy pozwalają ci odczuć bardzo dokładnie w jakim momęcie życia jesteś, normalnie nie jesteś w stanie tego tak obrazowo odczuć. Jak zaczniesz się zastanawiać jeszcze głębiej to dojdziesz do momentu gdzie zdasz sobie sprawę że zaraz umrzesz bo twoje życie jest już w etapie "z górki", nie ma już tej ekscytacji co będzie na szczycie i ekscytacji z samej wędrówki , teraz czeka cię tylko zjazd
Anonim (nie OP): Ja lubię to uczucie gdy przyjeżdżam do mojej miejscowości. Możesz czytać wtedy wiadomości z kraju i ze świata ale czuję czasem jakby nie to nie dotyczyło. W mieście jestem bardziej nerwowy a na wsi wyciszam się
@mirko_anonim: Ja też wracam do rodzinnego miasta góra trzy-cztery razy w roku. Jednak szczerze, to jestem typem miejskim i po kilkudniowym pobycie z chęcią wracam do domu. Jak dla mnie jest tu zbyt leniwie, za powoli. Poza tym ludzie żyją życiem sąsiadów albo jakimiś sprawami typy "Marczewskim się już czwarte dziecko urodziło", "Jolka, to się rozwodzi podobno. Innego znalazła". Jak mawiał mój kumpel "jak pierdnę u siebie w domu, to
#perfumy Chyba się w------m w perfumiarstwo... Tak to miałem raczej wywalone, mimo iż od kilku lat trochę siedzę w klasycznej modzie, ale zapachy to było coś drugoplanowego. Od dwóch tygodniu siedzę na fragrze i jakbym mógł to bym z 10 flakonów nowych zamówił...
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
Jak dla mnie jest tu zbyt leniwie, za powoli. Poza tym ludzie żyją życiem sąsiadów albo jakimiś sprawami typy "Marczewskim się już czwarte dziecko urodziło", "Jolka, to się rozwodzi podobno. Innego znalazła". Jak mawiał mój kumpel "jak pierdnę u siebie w domu, to