Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: Zgadzam się, nie zagłosuję na obecną władzę, obwiniam ich o wiele rzeczy, ale logicznie patrząc, żadna władza, czy ta obecna, czy poprzednia, czy każde wcześniejsze, nie ma tak dużych możliwości, by kontrolować wspomniane w poście aspekty, bo nie byłaby to gospodarka wolnorynkowa, a centralnie planowana. Owszem, władza szkodzi w wielu kwestiach, ale to nie jest tak, że są winni wszelkiego zła w tym kraju.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bo obecny rzad tylko potenguje problem. Np recznym sterowaniem cena ropy. Ktora sluzy do transportu, wiec jest podatkiem takim samym jak VAT. Energia, ktora jest wykorzystywana do wszystkiego, wiec tak samo jest podatkiem jak VAT.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP):

Dlaczego panuje przekonanie, że wszystko co złe to wina rządu podczas gdy w Polsce panuje dziki kapitalizm i właściwie odpowiada za prawie wszystkie aspekty życia


Bo rządzący ustalają takie warunki gry, które powodują, że to oni mają przewagę w tej grze a nie kapitalizm.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): "Dziki kapitalizm" przy 9% podatku od wszytkiego (składka zdrowotna), 23% VAT na większość towarów i usług i PIT minium 12% z bankami, które kredytem kreują pieniądz bo pozwalają im na to regulacje państwowe i państwo, które w razie problemów będzie robiło im bailout pieniędzmi podatników, gdy szaraczek będzie musiał się zawsze zmierzyć z konsekwencjami własnych złych decyzji. Tak tak właśnie wygląda dla kogoś bez mózgu kapitalizm.

Skąd wy się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Masa bredni. Odniosę się tylko do cen najmów i cen mieszkań, bo szkoda mi klawiatury. Ceny mieszkań i najmów ustala rynek. Jak komuś nie podoba się cena kawalerki równa 20k/m2 to jej nie kupuje albo jak komuś nie podoba się najem za 3k+opłaty to nie wynajmuje. Skoro w przypadku numer 1 i przypadku numer 2 są chętni to znaczy, że dana cena jest rynkowa. Tyle w temacie.
  • Odpowiedz
@majkel88: Tak to nie działa w przypadku produktów niezbędnych do życia. Nawet jakby ludzie musieli płacić 95% swojej pensji na mieszkania, to i tak by to robili, bo co innego mają do wyboru? Chyba tylko mieszkać pod mostem albo z rodzicami, ale dla nikogo normalnego to nie jest żadna alternatywa.
  • Odpowiedz
@majkel88: właśnie dzisiaj latało po wykopie, że aktualnie 75% nowych ofert pracy jest w największych miastach w Polsce. Co z tego, że w małym mieście jest taniej skoro albo nie ma tam pracy, a jak już jest to zazwyczaj za minimalną? Osoby, które mogą pracować 100% zdalnie to mały odsetek społeczeństwa.
  • Odpowiedz