Wpis z mikrobloga

Czy da się to uratować czy muszę się ewakuować? Próbowałem wszystkiego, odciążałem ją całkowicie z obowiązków domowych, zabierałem na randki, przygotowywałem romantyczne kolacje. Nie dało to nic.


@mirko_anonim: Jesli to nie działa, to nic sie nie da zrobić. Niech sie pakuje.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: cieszyć się że nie ma dzieci i ślubu co komplikuje sprawy. Jak nie pomagają próby ratowania związku, to dać sobie spokój. Później nawet jak się chwilowo poprawi i tak lepiej nie będzie.
  • Odpowiedz
odciążałem ją całkowicie z obowiązków domowych


@mirko_anonim: a to co za pomysł? chcesz wyhodować księżniczkę? I na dłuższą metę żeby się o---------a bo ty wszystko za nią zrobisz?
Bardzo możliwe że już się jej wypaliło, może być nie do naprawienia, chyba że na krótką metę robiąc z siebie coraz większego pajaca
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): > Próbowałem wszystkiego
Rozmowy z nią też? Jak jest problem to dobrze się dowiedzieć czy też go widzi i jakie ma rozwiązanie. Też miałem podobną sytuację i u specjalisty okazało się, że problem jest natury fizjologicznej/medycznej po jej stronie i stosunkowo łatwy do usunięcia.


· Akcje: Odpowiedz
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: poflirtuj z koleżanką najlepiej ładniejsza od niej. Powinno pomóc albo zacznij gadać o rozstaniu, że wypaliło się próbowałeś ostatnio, ale widzisz ze już po ptakach. Jak pomyśli ze moze Cie stracić to może się ocknie, a jak nie to i tak lepiej na tym wyjdziesz jak się rozstaniecie.
  • Odpowiedz