Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Miałem wczoraj nieprzyjemną rozmowę z matką. Sprawa dotyczyła mojej samotności.

Mimo, że mam ledwie 22 lata, studiuję (zaocznie), pracuję i niestety mieszkam z rodzicami. Jeśli chodzi o sprawy towarzysko-społeczne jestem na dnie. W moim życiu nigdy nie było nikogo bliskiego. I tutaj nie chodzi mi o brak dziewczyny (nie zasługuje na nią i tak) tylko o brak chociaż jednej osoby, z którą mógłbym porozmawiać raz na jakiś czas. Z rodziną też nie mam kontaktu (z wyjątkiem oczywiście rodziców). Moi rodzice też nie są zbyt rozmowni przez co rodzina nie utrzymuje z nami kontaktu od wielu lat. Nawet SMS na święta nie dostajemy. Nawet nie wiem kto w „rodzinie” (specjalnie w cudzysłowie) żyje a kto nie.

I żeby było jasne kiedyś próbowałem się uspołecznić, ale nie dałem rady. W szkole średniej chciałem znaleźć jakiś kolegów to okazało się, że tak bardzo się od nich różnię, że nie było opcji byśmy się porozumieli. Oni rozmawiali o imprezach, samochodach, dziewczynach, wakacjach, spotkaniach na mieście – i jak ja miałem coś wtrącić do rozmowy? Raz jedna osoba z klasy mnie zapytała:
- Co lubisz robić na imprezach?
- No ja tak naprawdę nie byłem jeszcze na jakiejkolwiek imprezie, więc nie wiem. (moja odpowiedź)
- Moment, masz przecież już 18 lat? Nie miałeś osiemnastki?
- Tak, urodziny miałem dwa tygodnie temu, ale nie robiłem imprezy z tej okazji.
- Dlaczego?
- Bo wiesz, nie miałem kogo zaprosić. A nawet jakbym miał to chyba nie umiałbym się bawić i tylko bym zepsuł zabawę innym.
Po tym kolega na mnie popatrzył ze zdziwieniem i odszedł. Potem znajomy się do mnie nie odzywał już do końca szkoły.

Wczoraj moja matka zapytała mnie:
- No i jak masz już jakąś pannę na oku? Siedzisz cały czas przed komputerem to może byś poznał kogoś
- Nie mam i nie planuję mieć (moja odpowiedź)
Wyjaśniłem jej, że nie czuję się odpowiednią osobą do tej roli. Skoro nie mam nawet jednego kolegi to jaki sens ma poznawanie dziewczyny? Nie wyobrażam sobie życia z drugą osobą u boku. Matka zrobiła wielkie oczy i nakrzyczała na mnie, że „jestem dziwny”, „nienormalny”, „aspołeczny” bo jak to nie chcę mieć dziewczyny. Według niej wszyscy w moim wieku mają lub chcą mieć kogoś bliskiego.
Cóż, lata samotności sprawiły, że przyzwyczaiłem się do samotności i bycia takim odludkiem.

Nie oczekuję zmiany tego stanu, wiem o tym, że moje życie wyglądało tak samo dzisiaj, jutro i za 20 lat. Nie wiem tylko jak rozmawiać z matką. Jestem skazany na mieszanie z rodzicami jeszcze przez jakiś czas (chyba wszyscy wiemy jaki to powód) i nie mam zamiaru żyć w takiej atmosferze.

#rodzice #rodzina #rozowepaski #niebieskiepaski



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Wyprowadź się od rodziców, wynajmij pokój w mieszkaniu studenckim. Najlepszy sposób by złapać jakiś kontakt z innymi osobami, choćby przez zwykłą kohabitację. Trochę finansowo będziesz mieć ciężej, ale lepsza niezależność od dołujących rodziców.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Ojej żebyś się nie zesrał z tej wyjątkowości. Masz czas żeby się wyprostować tylko ci się nie chce. Czemu o autach pogadać nie możesz? Nic ci się nie podoba? O imprezach jak pytają to się nie użalasz tylko mówisz że nie miałeś okazji ale chętnie byś poszedł. Nikt nie lubi takiego samobiczowania. Brak ci męskiego towarzystwa, dawniej siłą to załatwiało wojsko. Teraz trzeba samemu. Z mojej strony taka rada -
  • Odpowiedz
A wiesz o tym że twój obecny stan to wina twoich rodziców i tego jak cię wychowali . Jakie mieli podejście jak byłeś młody ? Dużo rozmawiali z tobą ? Z tego co piszesz to jak oni są aspołeczni to nie ma co się dziwić że obserwując przez lata ich zachowanie , robisz to samo .
  • Odpowiedz
@Hehave91 Dalej jest młody xD Tak rodzice są z-----i dlatego szukasz towarzystwa starszych facetów którzy ci imponują i emulujesz ich zachowanie itd. Jak ojciec nie był wzorem to trzeba sobie go znaleźć samemu. 22 lata to się da wszystko naprawić. Ja zmarnowałem więcej czasu niż typ w ogóle żyje xD
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Mtsen To nie takie proste. Gdybym mógł się wyprowadzić to zrobiłbym to. Jednak nie jestem pewien czy byłoby mnie stać na to, a dwa nie wiem czy ktoś tak aspołeczny jak ja nadaje się do tego, żeby mieszkać z obcymi ludźmi
@onepnch Nie jestem wyjątkowy. Czemu o autach nie mogę pogadać? Bo się na nich nie znam. Oni opowiadali o o różnych modelach, silnikach a
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ale to jest proste. Napisałeś, że pracujesz, do tego mieszkasz z rodzicami, więc jakieś oszczędności masz. Pokoje w miastach wojewódzkich to 800-1000 zł na miesiąc. Spokojnie to udźwigniesz, nawet pracując za minimalną. Nawet nie pisz, że się tak nie da, bo sporo ludzi tak żyje, bo... no nie ma innego wyboru, bo inną alternatywą jest bezdomność. Ale z tego co widzę, to i tak wynajdziesz każdą wymówkę, bo w
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Jak się nie znasz to się poznaj z netu. Albo po prostu pytaj ludzi podczas rozmowy. Tak się robi konwersację bo ludzie lubią opowiadać o swoich pasjach. To jest taki trik, nawet jak wiesz to pytasz bo ludzie lubią jak się ich pyta o zdanie zwłaszcza kobiety. Co do sportu, u mnie na muai thai są chłopaki 17 lat i 60, grubi i chudzi, manlety i wysocy, małomówni i wesołki,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Mtsen Załóżmy, że wynajmę ten pokój razem z innymi ludźmi. Co dalej? Czym mieszkanie z obcymi będzie różniło się od tego co mam teraz? Czym różni się siedzenie w pokoju przed komputerem w domu rodzinnym od siedzenia w pokoju w obcym mieszkaniu z obcymi ludźmi za ścianą?
@onepnch Możesz mnie nazwać głupim, ale jak te chłopaki to robią? Ja (mimo wielkich starań) nie jestem w
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Dlatego ci polecam te sporty. Nawet nie wiesz jak nagle łatwo się rozmawia ze wszystkimi którzy nie chcą ci aktywnie w--------ć XD Jak po tym nie nabierzesz śmiałości to już nie wiem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no nie ma lekko . Musiał byś się odciąć od toksycznej relacji syn-rodzice . Znajdź sobie jakieś hobby , co cię interesuje ? Coś co wymagało by wyjścia nawet nie tyle do ludzi co wśród ludzi a kontakt przyjdzie sam . Uwierz w siebie ziomek ????
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Chyba jestem w stanie nieco Cię pocieszyć: też byłam tak jak ty, nawet tak samo odpowiadałam na pytania o imprezy. I "przeszło" mi na studiach, może z dwa lata młodsza od Ciebie byłam. Okazało się, że po tylu latach da się spotkać kogoś normalnego (właśnie na studiach). Co ciekawe, na imprezie żadnej "prawdziwej" nadal nie byłam i nie tęsknię. Później znalazłam nowych znajomych online - ja akurat z
  • Odpowiedz