✨️ Obserwuj #mirkoanonim #oplaty Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu jestem źródłem wyzysku pieniężnego w domu. Aktualnie mieszkam ze starymi w domu rodzinnym, ale na całkiem osobnym piętrze. Żeby nie żyć w chlewie, mam remont - co jest ważne w tej historii, nie mam jeszcze swojej łazienki, kuchni, itd. więc nie mogę się odciąć całkowicie i żyć osobno (chociaż z każdym dniem coraz bardziej myślę o tym, żeby się wyprowadzić ( ͡°͜ʖ͡°)).
Do sedna. Wydawało mi się, że mieszkanie w domu rodzinnym jest "tańsze". Muszę dokładać się do jedzenia - 500zł (mimo, że obiady są jakie są, a w lodówce dla mnie jest tylko masło i szynka, więc z tego powodu często robię osobne zakupy dla siebie i wykładam jeszcze na to trochę hajsu).
Ciągle słyszę teksty i wyrzuty w stylu: Jem obiady u starych? "Przecież możesz kupić też butlę z gazem raz na jakiś czas". Robię pranie u starych? "Kup płyn do prania" Biorę wodę u starych? "Wypadałoby dołożyć się do rachunków za wodę i ścieki" Grzeję wodę na kąpanie? "Tylko Ty grzejesz, to bierze prąd, etc."
Mamy w domu dwa liczniki z prądem, jeden przepisali na mnie, bo przecież biorę prąd to też mam płacić (pomijając fakt, że licznik obejmuje tez piwnicę, w której stary głównie spawa i robi jakieś inne herezje ). Ostatnio yebła nam brama, która ma już jakieś 30lat. Stary powiedział, że on naprawi, ale ja mam dać hajs na materiał - kilka stów poszło z mojej kieszeni. Wymiana instalacji grzewczej w całym domu, łącznie z grzejnikami? Ja mam płacić, bo ja robię remont a na jednym piętrze tego się nie da ogarnąć w taki sposób, żeby pominąć ich piętro ( ͡°͜ʖ͡°)
Co chwila naciągają mnie na jakieś wydatki, zarzucając mi przy tym średnio raz na dwa dni, że jestem sknerą i to największą na świecie. "Kup jakieś ciasto", "Kup coś na kolacje", "Kup lody - ostatnio my kupowaliśmy". Powoli mam tego pod korek, mam wrażenie, że mieszkanie w domu rodzinnym kosztuje mnie ponad 1000zł miesięcznie (WTF, co jest. Dorzucam trochę i mam mieszkanie i święty spokój), o ile nie trzeba wykładać hajsu na jakieś rzeczy/naprawy, itd.
@mirko_anonim To nienormalne, że będąc dorosłym i pracującym człowiekiem sam z siebie nie kupisz lodów czy innych pierdół dla domowników. Naprawdę sądzisz, że 500 zł to dużo?
@mirko_anonim: ale w zasadzie co? Jesz albo nie jesz, jak jesz to się dokładasz, jak nie chcesz to nie jedz. Robisz pranie, zużywasz wodę itd. to się dokładasz.
"Ciasta" itd. to Twój problem z asertywnością. Mówisz, że nie masz ochoty i nie kupujesz proste.
@mirko_anonim: nic z tego co wymieniłeś nie jest jakieś drastyczne. Trochę cie liczą jak lokatora a nie syna ale wyzyskiem bym tego nie nazwał. Gdybyś wynajmował z pewnością miałbyś większe koszty.
Ale wyprowadzka to dobry pomysł, wszystkim wyjdzie na zdrowie
Anonim (nie OP): Widać, że to pisało dziecko, które podsłuchało rozmowy dorosłych. Tak na pewno syn/córka płaci 500 zł/mies i jeszcze go starzy za to głodzą dając mu tylko szynke i masło i jeszcze typ oczekuje, że skoro płaci 500 zl to chce dostawać codziennie obiad taki jak w restauracji za 500 zl XD 1/10
@mirko_anonim: jakaś p------a relacja panuje w tym domu. nigdy się z czymś takim spotkałem. zazwyczaj jest na odwrót - rodzice nic nie chą, ale dzieci się dokładają mimo to, żeby odciążyć ich budżet.
@mirko_anonim: nie mogę zrozumieć, dlaczego ktoś w takiej sytuacji się po prostu nie wyprowadzi na swoje, żeby się usamodzielnić, dorosnąć, wziąć odpowiedzialność za siebie, mieć wolność i możliwość życia po swojemu.
I będzie się taki użerał z rodzicami w tej patologicznej relacji przez następne 30 lat...
#oplaty
Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu jestem źródłem wyzysku pieniężnego w domu.
Aktualnie mieszkam ze starymi w domu rodzinnym, ale na całkiem osobnym piętrze. Żeby nie żyć w chlewie, mam remont - co jest ważne w tej historii, nie mam jeszcze swojej łazienki, kuchni, itd. więc nie mogę się odciąć całkowicie i żyć osobno (chociaż z każdym dniem coraz bardziej myślę o tym, żeby się wyprowadzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)).
Do sedna.
Wydawało mi się, że mieszkanie w domu rodzinnym jest "tańsze".
Muszę dokładać się do jedzenia - 500zł (mimo, że obiady są jakie są, a w lodówce dla mnie jest tylko masło i szynka, więc z tego powodu często robię osobne zakupy dla siebie i wykładam jeszcze na to trochę hajsu).
Ciągle słyszę teksty i wyrzuty w stylu:
Jem obiady u starych? "Przecież możesz kupić też butlę z gazem raz na jakiś czas".
Robię pranie u starych? "Kup płyn do prania"
Biorę wodę u starych? "Wypadałoby dołożyć się do rachunków za wodę i ścieki"
Grzeję wodę na kąpanie? "Tylko Ty grzejesz, to bierze prąd, etc."
Mamy w domu dwa liczniki z prądem, jeden przepisali na mnie, bo przecież biorę prąd to też mam płacić (pomijając fakt, że licznik obejmuje tez piwnicę, w której stary głównie spawa i robi jakieś inne herezje ).
Ostatnio yebła nam brama, która ma już jakieś 30lat. Stary powiedział, że on naprawi, ale ja mam dać hajs na materiał - kilka stów poszło z mojej kieszeni.
Wymiana instalacji grzewczej w całym domu, łącznie z grzejnikami? Ja mam płacić, bo ja robię remont a na jednym piętrze tego się nie da ogarnąć w taki sposób, żeby pominąć ich piętro ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co chwila naciągają mnie na jakieś wydatki, zarzucając mi przy tym średnio raz na dwa dni, że jestem sknerą i to największą na świecie.
"Kup jakieś ciasto", "Kup coś na kolacje", "Kup lody - ostatnio my kupowaliśmy".
Powoli mam tego pod korek, mam wrażenie, że mieszkanie w domu rodzinnym kosztuje mnie ponad 1000zł miesięcznie (WTF, co jest. Dorzucam trochę i mam mieszkanie i święty spokój), o ile nie trzeba wykładać hajsu na jakieś rzeczy/naprawy, itd.
To normalne? Też tak macie?
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: razzor91
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Czy starzy r00chają mnie na hajs?
@mirko_anonim: a ile by kosztowało wynajęcie? może nie było by tak źle i zostało by coś na jedzenie ;-)
Jesz albo nie jesz, jak jesz to się dokładasz, jak nie chcesz to nie jedz.
Robisz pranie, zużywasz wodę itd. to się dokładasz.
"Ciasta" itd. to Twój problem z asertywnością. Mówisz, że nie masz ochoty i nie kupujesz proste.
Ale wyprowadzka to dobry pomysł, wszystkim wyjdzie na zdrowie
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: wykopowy_brukselek
────────────────
I będzie się taki użerał z rodzicami w tej patologicznej relacji przez następne 30 lat...