Aktywne Wpisy

Mirki, mamy 2026 rok. Żyjemy w czasach „cyfrowej pustyni” - niby każdy ma 5G, telefon pod ręką i setki znajomych w social mediach, a jak przychodzi co do czego, to wieczory spędzamy, gapiąc się w niebieskie światło monitora.
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Mówi się o epidemii samotności, ale jak to wygląda u nas, na Mirko? Czy faktycznie zamknęliśmy się w piwnicach, czy może to tylko stereotyp? Wyłączając wyjścia do pracy, szkoły czy po bułki - jak
Jak często spotykasz się z ludźmi twarzą w twarz (poza pracą/szkołą)?
- Codziennie (mam paczkę znajomych / partnera / itp) 20.3% (377)
- Bardzo często (3-4 razy w tygodniu) 4.6% (85)
- Regularnie (1-2 razy w tygodniu, głównie weekend) 14.2% (264)
- Sporadycznie (raz na dwa tygodnie) 15.1% (280)
- Rzadko (raz na miesiąc lub rzadziej) 21.3% (396)
- Prawie wcale (nie pamiętam kiedy) 7.8% (144)
- Tylko kontakt online (wykop, komunikatory) 2.2% (40)
- Chciałbym częściej, ale nie mam z kim 5.7% (106)
- Jestem świadomym samotnikiem i tak mi najlepiej 7.9% (146)
- Inne - wyjaśnię w komentarzu 1.0% (18)
buddookan +9





nawiązując do tych wpisów:
https://wykop.pl/wpis/71750241/koty-gorzkiezale-stalo-sie-misiuli-juz-z-nami-nie-
https://wykop.pl/wpis/71743507/jprdl-koty-w-skrocie-w-fordonie-bydgoszcz-chyba-po
obserwujcie swoje kitki, póki nie będzie wiadomo co to to unikajcie spacerów na zewnątrz, na różnych grupach piszą też żeby uważać na surowe mięso, bo objawy podobne do ptasiej grypy
tak jak pisała właścicielka kota z powyższych wpisów, w samej jednej tylko lecznicy w Bydgoszczy jest kilka przypadków
Stało się. Misiuli już z nami nie ma.
Zmarła przed dziewiątą w klinice. Jestem w-------a, dzwoniłam dwa razy, nikt nic nie powiedział, kazali czekać na telefon od lekarza prowadzącego, a przecież mieli to już w systemie.
W klinice jest jeszcze sześć kotów z takimi samymi
źródło: Firefox_Screenshot_2023-06-19T11-22-01.904Z
PobierzTrafiały się przypadki w Wawie, Bydgoszcz, Szczecin, Małopolska.
Sam podejrzewałem, że karma zatruta, ale raczej to by weterynarze szybko wyłapali z wywiadu z właścicielami co im podawali itd.
Chociaż ciekawe, że często zdarzają się koty niewychodzące (chociaż balkon bym uznał za wychodzący, bo mogą przylatywać ptaki).
Może lepiej też będzie nie wchodzić w obuwiu do domu, chować do szafki