@mirko_anonim chłopu się wypaliło małżeństwo i nie miał sił sam odejść, a tu nadarzyła się okazja na miękkie lądowanie, jeszcze oczekuje że to Ty podejmiesz za niego decyzję i będzie mógł zrzucić odpowiedzialność na Ciebie bo to Ty mu powiedziałaś "rozwiedz się i żyjmy razem". Chyba ktoś tu cichaczem urwał się spod pantofla żony tylko z poszukaniem najpierw innej gałęzi na którą można bezboleśnie wskoczyć.
@mirko_anonim: lol, chłop na Ciebie przerzuca odpowiedzialność za rozwód swojego małżeństwa. Odpowiedzialny start. W życiu powinno być tak, że nawet jak zdradzasz to zastanawiasz się dlaczego i odchodzić od partnerki z własnej przemyślanej decyzji a nie uzależniając decyzję innej osoby.
Naprawdę chcesz kolesiowi r------ć małżeństwo (już trochę r--------ś) i do tego sama skazać się na staruszka? Teraz może jest ok, ale za parę ładnych lat jak Ty będziesz w sile wieku, to on będzie staruszkiem w kapciach. Koleś złapał sobie młodą frajerkę która leci na doswiadczonego i pewnie sytuowanego faceta a nie umie przewidzieć co będzie za parę po tym "związaniu się na całe życie"
@mirko_anonim: Za kilka lat będziesz pytać czy rzucić starego dziada, bo już nic mu się nie chce, nigdzie nie jeździcie, najchętniej to by siedział w domu albo latał po przychodniach.
A niech jeszcze odezwie się zew macierzyństwa to zostaniesz z tym sama, bo "dziadkowi" pewnie w ogóle nie będzie się chciało opiekować i biegać za kaszojadem.
Odpuść to i zajmij się młodszymi, którzy za tobą nadążą i są wychowani w
Anonim (nie OP): nie warto. Po prostu. Jeśli typ ma żonę i dzieci to nawet jeśli dla Ciebie się rozwiedzie (w co szczerze mówiąc wątpię) to i tak nigdy nie będziesz w jego życiu najważniejsza. Będziesz w związku z tym typem i jego byłą żoną i dziećmi. Zawsze ważniejsze będzie pojechać po dziecko, zawieźć je, potem znowu zastanawianie się z kim spędzi święta, bo może jednak przy wigilijnym stole chciałby siedzieć
Jeśli typ ma żonę i dzieci to nawet jeśli dla Ciebie się rozwiedzie (w co szczerze mówiąc wątpię) to i tak nigdy nie będziesz w jego życiu najważniejsza. Będziesz w związku z tym typem i jego byłą żoną i dziećmi. Zawsze ważniejsze będzie pojechać po dziecko, zawieźć je, potem znowu zastanawianie się z kim spędzi święta, bo może jednak przy wigilijnym stole chciałby siedzieć z dziećmi i rodziną.
@mirko_anonim: nie no jasne, przez jakieś dziesięć lat to będzie czysta sielanka. Za te 10 lat Ty będziesz miała 34 i będziesz wciąż młodą kobietą, on będzie właśnie dobijał sześćdziesiątki, ze wszystkimi tego konsekwencjami. No i zostaje jeszcze ta druga oraz być może dzieci... Taki związek ma sens i uzasadnienie chyba tylko w jednym przypadku: on jest obrzydliwie bogaty, a
Ostatnia zmiana w drzewku komentarzy przyniosła sporo emocji i – nie ma co ukrywać – wiele uwag z Waszej strony. Przeczytaliśmy Wasz feedback, zebraliśmy kluczowe zastrzeżenia i zakasaliśmy rękawy, żeby jak najszybciej poprawić to, co najbardziej przeszkadzało w codziennym korzystaniu z serwisu. Dziś wracamy do Was z podsumowaniem - oto co już udało nam się wdrożyć oraz nad czym będziemy pracować w pierwszej kolejności:
@mirko_anonim: nie uczucie tylko zew tzipy
@mirko_anonim: trochę za późno ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Nie daj sobie wmówić, że Ty
@mirko_anonim:
Sam sobie niszczy życie wdając się w romans. Nie jesteś jego pierwszą i ostatnią odskocznią od małżeństwa.
Koleś złapał sobie młodą frajerkę która leci na doswiadczonego i pewnie sytuowanego faceta a nie umie przewidzieć co będzie za parę po tym "związaniu się na całe życie"
A niech jeszcze odezwie się zew macierzyństwa to zostaniesz z tym sama, bo "dziadkowi" pewnie w ogóle nie będzie się chciało opiekować i biegać za kaszojadem.
Odpuść to i zajmij się młodszymi, którzy za tobą nadążą i są wychowani w
@mirko_anonim To na
@mirko_anonim: nie no jasne, przez jakieś dziesięć lat to będzie czysta sielanka. Za te 10 lat Ty będziesz miała 34 i będziesz wciąż młodą kobietą, on będzie właśnie dobijał sześćdziesiątki, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
No i zostaje jeszcze ta druga oraz być może dzieci...
Taki związek ma sens i uzasadnienie chyba tylko w jednym przypadku: on jest obrzydliwie bogaty, a