Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: ja ogólnie mam wrażenie, że w dzisiejszych czasach się jakoś dziwnie podchodzi do związków. Jakby związek polegał na tym, że dobieramy się w pary, mówimy sobie, że będziemy już zawsze razem i dalej każdy sobie już działa po swojemu, żeby mu było wygodnie, a partner to taki dodatek do mojego życia. Żeby związek był trwały, to trzeba o niego dbać, dużo rozmawiać, praktycznie we wszystkim uwzględniać potrzeby i uczucia
  • Odpowiedz
@Krolowa_Nauk: 100% to. Komunikacja i obustronne kompromisy to podstawa do budowy długotrwałego i solidnego związku, bo nie jest możliwe, żeby dwie osoby potrzebowały dokładnie tyle samo uwagi, poświęcały tyle samo czasu i tak dalej. Niestety wiele osób, zarówno niebieskich jak i różowych tego nie rozumie, i próbuje znaleźć idealny model. Mądrą różową to aż miło posłuchać.
  • Odpowiedz
@Krolowa_Nauk: Napisałaś, że trzeba dużo rozmawiać i pewnie większość sobie pomyśli, że chodzi o pieprzenie trzy po trzy, gadać byle gadać, co w dłuższej perspektywie męczy psychicznie większość ludzi xD

Wystarczy stwierdzenie, że trzeba się komunikować z osobą z którą tworzy się parę. Jak to wygląda, niech pozostanie sprawą indywidualną. Wcale nie trzeba dużo rozmawiać.

W życiu dobry jest kompromis, a lepsza współpraca, lecz zwykle dominuje egoizm.
  • Odpowiedz
@krne: no, raczej oczywiste, że miałam tu na myśli komunikowanie istotnych dla relacji rzeczy, a nie rozmawianie o wszystkim i niczym. Tych komunikatów do przekazania jest tak naprawdę sporo, bo można się różnić nawet w podejściu do zmywania naczyń, stąd to "dużo".
  • Odpowiedz
Do trwałej relacji potrzeba nauczyć się komunikacji i trochę zmiany swojego życia nie tylko według swoich potrzeb, ale też według potrzeb partnera. Bez tego to tylko powierzchowna relacja, która nie przetrwa pierwszego większego kryzysu.


@Krolowa_Nauk: lepiej sobie znaleźć kogoś kto jest w naturalny sposób kompatybilny albo nie być w związku wcale, bo nie ma sensu uwzględniać potrzeb partnera jesli nie ma się identycznych
  • Odpowiedz
@Invisiblinio: nigdy nie będziesz mieć identycznych potrzeb co partner. Można znaleźć kogoś sobie bliskiego, wychowanego w podobnyn środowisku, przyzwyczajonego do podobnych rzeczy, ale i tak zawsze znajdzie się mnóstwo aspektów życia, w których się będziecie różnić i w niektórych łatwo znajdziecie wspólny język, a w niektórych będzie trzeba się bardziej lub mniej dostosować. Marzenia o idealnym partnerze, przy którym nie będzie trzeba wychodzić poza swoje "ja" to nierealna idea.
  • Odpowiedz
@Invisiblinio: nie znam żadnej pary, która nie przechodziła nigdy przez żadną sprzeczkę. Zawsze jest coś, co nas różni. Podejście do obowiązków domowych, sposobu wychowywania dzieci, spędzania wolnego czasu, rodzaju rozrywki, czasu poświęconego na daną czynność. Nie da się zgrać z kimś w 100%, a już na pewno nie spotkać kogoś takiego i nie musieć się dopasowywać. Jeśli znasz jakąś taką parę, to chętnie poznam.
  • Odpowiedz
@Invisiblinio: moje doświadczenie jest właśnie takie, że te sprzeczki o drobiazgi są zwykle wywoływane właśnie przez różnice w potrzebach. Mam partnera dopasowanego pod względem kluczowych spraw, ale jest mnóstwo drobnych sfer, gdzie wychodzi, że mamy inne potrzeby. On musi mieć posprzątane od razu, ja lubię czasem odstawić kubek do pozmywania na później i go to irytuje. Ja wstaję na byle dźwięk, on musi mieć dziesięć budzików i reaguje dopiero na
  • Odpowiedz