Wpis z mikrobloga

@isomalta:

Tobie nic do tego, co kto robi z własnymi pieniędzmi (i czy je w ogóle ma czy nie).


Po której moje wypowiedzi wywnioskowałaś, że interesuje się cudzymi pieniędzmi?

Liczenie na to, że wesele się zwróci to zwykłe buractwo.


Bo?

Mimo wszystko proszę o odpowiedź na pytanie, czy Ty byś się obraził ;]


Zgodnie z naszą tradycją na sam ślub nie trzeba przynosić prezentów. W dobrym tonie jest natomiast przynieść kwiaty,
@fuser: Po tym wywnioskowałam:

Oczywiście, że na to liczyłem. Nie robiłem go po to, żeby zarobić, ale liczyłem, że jednak się zwróci. To chyba oczywiste.


Oraz po:

Dla przykładu: na wesele mojego znajomego przyszła rodzina: ojciec, matka, dwóch studiujących synów + osoby towarzyszące. Cała ta gromadka jako prezent dali zegar na ścianę, bo przecież liczy się tylko dobra zabawa i szczęście Państwa Młodych.


Nie są biedną rodziną. Znam ich. Zresztą, o
@fuser: Tak, jest w porządku, bo ja nie zakładam, że cokolwiek mi się zwróci oraz, tak jak wyżej wykopowiczka napisała, dla mnie również liczy się obecność na weselu. Jeśli coś dostanę, będzie mi bardzo miło, ale nie będę potem krzywo patrzeć na takiego człowieka, ani opisywać go w internecie, bo dał mi 100 zł a mógł tysiąc. :)
@fuser: Nie mam tak burackich znajomych :)

W sumie miałam się rozpisywać dalej, ale widzę, że to nie ma sensu XD

I oczywiście też nie przychodź na wesele, jeśli będziesz miał w kopercie mniej niż 500 zł, bo kogoś możesz urazić XD
@Zydomasoneria: żadnych powodów, w terminie po prostu powiedziałem, że nie będę, tak żeby za mnie nie ponosili kosztów. Ale myślę, że i tak do nich nic nie dotarło- pewnie było że ci co nie przyszli to są tacy a tacy i że na wesele nie przyszli itp itd.