Aktywne Wpisy

żaden nie chciał odpuścić xD #polskiedrogi


bArrek +43
Moim zdaniem studniówki to głupota lepiej zrobić ognisko i się n---------ć we własnym gronie
Skopiuj link
Skopiuj link


Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Witam ponownie :D
Ostatnie miesiące to niestety ciągłe opady deszczu. Najbardziej deszczowy marzec w Anglii od 40 lat, maj również nie zaczął się lepiej. Do tego dodajmy przenikliwy i zimny wiatr, a otrzymamy gotowy zestaw wymówek na pozostanie w domu przy kubku dobrej herbaty. Dodatkowo niedawno wyleczona kontuzja wcale nie dodawała mi odwagi do powrotu na długie trasy.
Całe szczęście ostatni tydzień przyniósł zdecydowaną poprawę aury. Ciepłe, wiosenne słońce zaczęło przebijać się pomiędzy chmurami, a coraz cieplejsze dni i noce w porównaniu z wszechobecną wilgocią spowodowały, że przyroda ożyła ze zdwojoną siłą. Dla tych z was których fortuna nie zaprowadziła nigdy na wąskie angielskie drogi, pozostaje wyobrazić sobie obrazki z tolkienowskiego Shire, mniej więcej tak wyglądała moja kilkugodzinna wyprawa. Soczysta, świeża zieleń wzgórz, pagórków, pól i dopiero co budzących się do życia wiekowych dębowych lasów. Poszycia lasów nadal jeszcze pokryte fioletem angielskich blue bells i gdzieniegdzie jagnięta hasające po pastwiskach. To wszystko przeplata się z małymi angielskimi miasteczkami środkowej Anglii, samego centrum historycznej krainy Mercji pełnej gotyckich kościołów, czasem średniowiecznych domów, ale przede wszystkim wiktoriańskiego czaru i angielskiej klasy średniej... często już nie takiej średniej, ale to dygresja na zbyt długi tekst.
Z początku krótka trasa zmieniła się w kilkugodzinną wyprawę po nowe kwadraty, ale przede wszystkim po jakże wspaniałe doznania z jazdy w tak pięknych okolicznościach przyrody.
Niestety nie mam na tyle czasu, żeby wrzucać wam coś regularnie, ale postaram się od czasu do czasu urozmaicić tag raportem z mniej lub bardziej dziurawych angielskich szos!
Z kołem ;)
#rowerowyrownik
Skrypt | Statystyki
źródło: burton
Pobierz