Wpis z mikrobloga

@fredo: Mówisz, że nie brał za to pieniędzy - a co jadł? Gdzie mieszkał? Skoro nic nie miał - po co trzymał księgowego?

Po prostu dokonywał optymalizacji podatkowej i dbał, by wszyscy myśleli, że nic nie ma.

Co do pogonienia kupców ze świątyni - skoro był Bogiem, to po prostu usunął osoby nielegalnie przebywające na jego terenie prywatnym (świątynia w Jerozolimie oczywiście została zbudowana dla Boga).