Wpis z mikrobloga

  • 59
@goferek: Na dyskusję to był czas 20 lat temu

Tak jak mówiłem - nie ma sensu myśleć o poprawie demografii, a o tym jak zorganizować funkcjonowanie kraju przy takim tempie wymierania
  • Odpowiedz
@SilesianPill: lokalna konceteacja, porzucenie najsłabszych ogniw i wzmacnianie sąsiednich. W takim modelu mozna doskonale funkcjonować setki lat - az ostatni zgasi światło lub ktos nas najedzie i przejmie.
  • Odpowiedz
Oczywiście wiązałyby się z tym niepopularne decyzje, więc politycy tego tematu nie ruszą.


@SilesianPill: Pierwszym krokiem powinna być eliminacja całej naszej klasy politycznej. Oni nie potrafią wybiegać planami dalej niż kadencję w przód. A jeśli nie są w stanie zjednoczyć się w kwestiach kluczowych dla dobra narodu to równie dobrze mogłoby ich nie być.
  • Odpowiedz
@SilesianPill: w czasach przed komputerami, drukarkami i innymi wynalazkami automatyzującymi prace ludzi było mniej niż dzisiaj i jakoś wszystko dało się ogarnąć. Poza chciwością i patologicznym systemem opartym na ciągłym wzroście ma żadnej wady małej dzietności
  • Odpowiedz
w czasach przed komputerami, drukarkami i innymi wynalazkami automatyzującymi prace ludzi było mniej niż dzisiaj i jakoś wszystko dało się ogarnąć. Poza chciwością i patologicznym systemem opartym na ciągłym wzroście ma żadnej wady małej dzietności


@Werdna: jest różnica między małą populacją a malejącą populacją i to z tym drugim jest i będzie problem
  • Odpowiedz
@SilesianPill: Powiem Ci po części jak to wygląda z perspektywy w miarę "świeżego" rodzica.
1. Zarejestrowanie chorego niemowlaka do przychodni to jest dramat. Dzwonisz w poniedziałek rano, a terminy mają na przyszły tydzień. Jak niemowlę nie ma 39 stopni to w sumie nie wiem jak ich przekonasz żeby Ci przyjęli dziecko w miarę szybko. Kto ma dziecko to wie że okres inkubacji choroby to parę godzin. To że rano ma katar
  • Odpowiedz