Wpis z mikrobloga

@PozdroPocwicz: nic smieszniejsego nie przeczytam.

Owszem ze generalizowanie nie jest dobre. Ale akurat w tym temacie calkiem sie sprawdza. Owszem ze w tym temacie sa wyjatki (no bo statystycnie musza byc) ale nie w ta strone kierujesz wyrzuty :P
  • Odpowiedz
@gorzki99: czy dysponujesz danymi z których wynika, że to z reguły z winy kobiet kończy się małżeństwo?
Bo ja tam wiem, że to w większości wina facetów. Jeśli silne kobiety które pozbyły się swoich oprawców mają być zbanowane na rynku matrymonialnym bo trafiły na złego gościa to coś tu jest chyba nie tak.
  • Odpowiedz
@PozdroPocwicz Nie, dzięki. Postoję. Intuicję mam dobrą i czuję, że robiłbym za beta-bankomat, a przy każdej awanturze, tzw. scenie miałbym wyrzut: "to nie jest twoje dziecko!".
Dzieciar też pewnie byłby odpowiednio "ukierunkowany" przez mamuśkę.
  • Odpowiedz
@kosmita: dwie. Jedna była bita przez swojego ex, typ siedzi w pierdlu za jakiś rozbój. Druga cywilizowanie rozstała się z mężem-karierowiczem. Dostała wyłączną opiekę nad dzieckiem za zgodą męża.
  • Odpowiedz
czy dysponujesz danymi z których wynika, że to z reguły z winy kobiet kończy się małżeństwo?

Bo ja tam wiem,


@PozdroPocwicz: aha czyli ja mam dysponowac danymi bo ty wiesz? Serio?

Wina nie jest facetow (nie w 100%) jest takie powiedzenie "jak suka nie da to pies nie wezmie"
  • Odpowiedz
@PozdroPocwicz: to mogłoby się udać, jeżeli ojciec dzieciaka całkowicie zniknie. jeżeli jest i chce również zajmować się dzieckiem, to żyjecie w trójkę. Musicie wszystko uzgadniać, nawet lekarza i wakacje. Dziękuję za taki koszmar. Wolę mieć swoje życie.
  • Odpowiedz
nie napisałem że masz dysponować, tylko zapytałem czy dysponujesz.


@PozdroPocwicz: No patrzaj. Ja nie apytalem cy dysponujesz danyi na poparcie swojej tezy. A na poparcie mojej wymagas danych. No takie to logicne ze hej.
  • Odpowiedz
Jedna była bita przez swojego ex, typ siedzi w pierdlu za jakiś rozbój.


@PozdroPocwicz: co spowodowało że związała się z nim? Ktoś ją zmuszał? Nikt jej nie przestrzegał?

Dostała wyłączną opiekę nad dzieckiem za zgodą męża.


@PozdroPocwicz: jak 96% kobiet po rozwodzie w tym kraju. Jestem w mniejszości tatów którzy mają swoje dzieci i trzeba sporo więcej żeby mnie przekonać. Próbuj. Traktuję ludzi, kobiety, indywidualnie. Randkowałem z wieloma
  • Odpowiedz
@gorzki99: nie wymagam tylko zapytałem czy dysponujesz takimi danymi xD po prostu. Uspokój się ziomek.

W ponad 2/3 przypadków powództwo o rozwód wnosi kobieta. Natomiast orzeczenie rozwodu z winy żony następuje w niewiele ponad 3% przypadków. Wina męża orzekana jest w 20% przypadków. Zwykle, w ponad 70% rozwodów, sąd nie orzeka winy.

https://www.rozwodpoczekaj.org.pl/statystyki/
Cytowany jest GUS. Wystarczy?
  • Odpowiedz
Ktoś ją zmuszał? Nikt jej nie przestrzegał?


@kosmita: Społeczeństwo ją zmusza. Proszę, nie stosuj podwójnych standardów. Widziałeś kiedyś spermiarza na wykopie? Kto inny jak nie środowisko i społeczeństwo wmawia mu, że musi mieć kobietę bo inaczej pewnie jest gejem, albo ma jakieś problemy ze sobą?
  • Odpowiedz
większości wina facet


@PozdroPocwicz: orzeczenie o winie a wina za rozpad związku to dwie zupełnie odrębne sprawy.
Rozwód z orzeczeniem o winie to bardzo poważna robota i niewiele osób, nawet posiadających dowody winy strony przeciwnej decyduje się na wnioskowanie o orzeczenie winy. Kasa, czas... komplikacje... masakra.
  • Odpowiedz
@kosmita: dane wskazują na winę kobiet w 3% przypadków, mężczyzn w 20%.
To mężczyźni najczęściej są agresywni i niedojrzali emocjonalnie. Jak dla mnie brzmi to jak pomieszanie podwójnych standardów. Standard w stosunku do mężczyzn-rozwodników powinien być taki, że najpewniej ruchali wszystko jak leci, a później się uspokoili i "chcą się ustabilizować". Kobiety są w stanowczej większości niewinne w takich sprawach więc powinny być traktowanie jak normalne kandydatki na partnera.
  • Odpowiedz
@kosmita: nie, nie każdy dobiera sobie swoje środowisko. Na etapie szkoły jesteś zmuszony do obcowania z ludźmi. I to na etapie edukacji tworzy się przede wszystkim twoje zrozumienie świata. Do tego dochodzi okres pokwitania i pierwsze związki w gimbazie/szkole średniej. Brak partnera/partnerki w takim wieku i świadomość tego faktu w momencie uzyskania pełnoletniości potrafi doprowadzić niektórych do desperacji.
Ale nie o skrajnych przypadkach tutaj rozmawiamy. Każdy posiada wyuczoną przez społeczeństwo
  • Odpowiedz