Aktywne Wpisy

mirko_anonim +7
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam 29 lat. Nie szukałam nikogo na siłę bo też nie czułam takiej potrzeby. Z przypadku wyszło, że poznałam obecnego chłopaka. Od około roku jesteśmy razem i jest ok. On ma 35 lat.
Pojawił się już pierwszy większy problem. Zaczął coś mówić o dziecku. Wcześniej stanowisko mieliśmy takie samo tzn lubimy swoje życie i nie chcemy go skrajnie utrudniać. Dla mnie ten pomysł jest szalony. Nie mam mieszkania, może
Mam 29 lat. Nie szukałam nikogo na siłę bo też nie czułam takiej potrzeby. Z przypadku wyszło, że poznałam obecnego chłopaka. Od około roku jesteśmy razem i jest ok. On ma 35 lat.
Pojawił się już pierwszy większy problem. Zaczął coś mówić o dziecku. Wcześniej stanowisko mieliśmy takie samo tzn lubimy swoje życie i nie chcemy go skrajnie utrudniać. Dla mnie ten pomysł jest szalony. Nie mam mieszkania, może
T_C_D +296
źródło: 31213123123
Pobierz




źródło: comment_1671839000sEIKzETA0oJ0IYd9dAM1gG.jpg
Pobierz@PozdroPocwicz: ale ma wolną wolę i może akceptować bądź nie wzorce zachowań z tego środowiska
@PozdroPocwicz: przesada.
@PozdroPocwicz: na szczęście nie. 1/5 podstawówki do której chodziłem skończyła jako menele, #!$%@? i nygusy. Ale trafił się jeden znany polityk i jeden wybitny sportowiec.
Jedyne sensowne rozwiązanie.
@PozdroPocwicz: w jakim uniwersum XDDD
@PozdroPocwicz: Miras to co zacytowales jest piekne. Nawet nie wiesz jak ale zaraz sie dowiesz. Obiecuje ze nie bede pastwil sie nad zrodlem tylko raz napomkne ze to zrodlo
@kosmita: Moja matka uciekla od meza jak mialem nieco ponad rok. Przy czym uciekla jest tu odpowiednim slowem bo moglo jej sie nie podobac uzywanie siekiery jako argumentu. Tak wiec takie przypadki tez sa i nie mozna powiedziec ze nie ma.
Tylko ze koles tutaj odlecial totalnie. Nieco wyzej przeanalizowalem
@gorzki99: współczuję. Skąd mama wzięła tego typa? Z łapanki? Czy jak zwykle, imponowali jej dranie? Ja wiem że to bolesne, nie oczekuję odpowiedzi. Serio, randkuję często, znam dziesiątki takich historii. Mogę podziwiać odwagę podjęcia obowiązków rodzica solo, mogę podziwiać pracowitość, ale źródła takich wyborów są... jak dla mnie jasne. Nie oceniam, po prostu nie widzę partnerki dla siebie w takich dziewczynach.
Dokładniej, nie widzę partnerki w dziewczynie/kobiecie która ma
@gorzki99: inaczej: rozwód z orzeczeniem winy jest długotrwały, kosztowny i wyniszczający dla obu stron. I nie dostaje się go tak-o bo wina jest, tylko trzeba o to zawnioskować, biorąc pod uwagę to co wyżej napisałem. Przy braku orzeczenia winy wystarczy tak jak napisałeś, wnioskować "bo mi się znudziło" i jest klepnięte. Jak ktoś jest obrotny to po 3 miesiącach jest po zabawie.
@kosmita: NIe wiem, Juz nie zapytam bo jej sie zmarlo. Tylko ze mowimy tu o latach 1970. Troche inne czasy. Nie znam jej motywow ale raczej dranie nigdy jej nie imponowali.
Meritum jest takie ze da sie trafic nie za dobrze. Niekoniecznie z wlasnej winy.
Smialo smiej sie teraz ze stwierdzenia "kiedys bylo inaczej" no ale prawda
@gorzki99: schyłek dzieci kwiatów... gitowcy, długie włosy, spodnie w dzwony.
@gorzki99: to nie tak działa. Na poziomie biologicznym dziewczyny reagują na takich gości, świadomość włącza się odrobinę później. Albo włączy skutecznie i laska wie że ma omijać badboya, albo sobie ją oleje i dzieją się cuda "sama nie wiem jak się na to zgodziłam".
@
@kosmita: Taka piekna interpretcja. Zapomnialo Ci sie chyba ze mowimy o PRL.
A jak do tego dodasz zwyklego szaraczka a nie partyjniaka z dacza na balatonie to wychodzi lipa :P
Pozostaje chodzenie do roboty i polowanie na kawe w sklepie. O zadnych "dzieciach kwiatach" nie ma mowy.
@gorzki99: wiem co mówię. Jasne, do tego co w państwach zachodnich to byliśmy o lata świetlne, ale długie włosy i spodnie w dzwon były obowiązkowe. Gitowcy to też był element naszego krajowego udawania świata zachodniego. Nie było narkotyków, była wóda. Nie było gangów, byli menele i gitowcy. Nie było wolnego seksu, były prywatki u
@kosmita: No ja nie pamietam :P rocznik 80 here (matka 57 ale jakos jej o to nie pytalem :P)
Tylko ze to co pisesz moglo (i pewno mialo) miec miejsce w odpowiednich kregach. NIektorych po prostu nie bylo na to stac/nie mieli na to czasu. Owszem ze plyty Niemena dalo sie miec. I czasem to byla cala przynaleznosc do "dzieci
@kosmita: OK z tym sie zgodze. Ale nie wszyscy byli w na tyle dobrej sytuacji ze mogli se powolic na dzwony i manifestowanie wolnosci.
Jednych nie bylo na to stac, inni nie mieli mozliwosci, jeszce inni nie mieli rodziny za granica ktora przysylala paczki. A byi tacy co nie mieli