Wpis z mikrobloga

Społeczeństwo ją zmusza. Proszę, nie stosuj podwójnych standardów. Widziałeś kiedyś spermiarza na wykopie? Kto inny jak nie środowisko i społeczeństwo wmawia mu, że musi mieć kobietę bo inaczej pewnie jest gejem, albo ma jakieś problemy ze sobą?


@PozdroPocwicz: w jakim uniwersum XDDD
  • Odpowiedz
W ponad 2/3 przypadków powództwo o rozwód wnosi kobieta. Natomiast orzeczenie rozwodu z winy żony następuje w niewiele ponad 3% przypadków. Wina męża orzekana jest w 20% przypadków. Zwykle, w ponad 70% rozwodów, sąd nie orzeka winy.


https://www.rozwodpoczekaj.org.pl/statystyki/

Cytowany jest GUS. Wystarczy?


@PozdroPocwicz: Miras to co zacytowales jest piekne. Nawet nie wiesz jak ale zaraz sie dowiesz. Obiecuje ze nie bede pastwil sie nad zrodlem tylko raz napomkne ze to zrodlo do teraz
  • Odpowiedz
A opowieści w stylu "był takim potworem że musiałam się rozwieść" znam w tylu wersjach i odmianach że sam nie zliczę.


@kosmita: Moja matka uciekla od meza jak mialem nieco ponad rok. Przy czym uciekla jest tu odpowiednim slowem bo moglo jej sie nie podobac uzywanie siekiery jako argumentu. Tak wiec takie przypadki tez sa i nie mozna powiedziec ze nie ma.

Tylko ze koles tutaj odlecial totalnie. Nieco wyzej
  • Odpowiedz
Moja matka


@gorzki99: współczuję. Skąd mama wzięła tego typa? Z łapanki? Czy jak zwykle, imponowali jej dranie? Ja wiem że to bolesne, nie oczekuję odpowiedzi. Serio, randkuję często, znam dziesiątki takich historii. Mogę podziwiać odwagę podjęcia obowiązków rodzica solo, mogę podziwiać pracowitość, ale źródła takich wyborów są... jak dla mnie jasne. Nie oceniam, po prostu nie widzę partnerki dla siebie w takich dziewczynach.

Dokładniej, nie widzę partnerki w dziewczynie/kobiecie która
  • Odpowiedz
sad w (przytlaczajacej) wiekszosci przypadkow orzeka brak winy


@gorzki99: inaczej: rozwód z orzeczeniem winy jest długotrwały, kosztowny i wyniszczający dla obu stron. I nie dostaje się go tak-o bo wina jest, tylko trzeba o to zawnioskować, biorąc pod uwagę to co wyżej napisałem. Przy braku orzeczenia winy wystarczy tak jak napisałeś, wnioskować "bo mi się znudziło" i jest klepnięte. Jak ktoś jest obrotny to po 3 miesiącach jest po zabawie.
  • Odpowiedz
współczuję. Skąd mama wzięła tego typa? Z łapanki? Czy jak zwykle, imponowali jej dranie?


@kosmita: NIe wiem, Juz nie zapytam bo jej sie zmarlo. Tylko ze mowimy tu o latach 1970. Troche inne czasy. Nie znam jej motywow ale raczej dranie nigdy jej nie imponowali.

Meritum jest takie ze da sie trafic nie za dobrze. Niekoniecznie z wlasnej
  • Odpowiedz
schyłek dzieci kwiatów... gitowcy, długie włosy, spodnie w dzwony.


@kosmita: Taka piekna interpretcja. Zapomnialo Ci sie chyba ze mowimy o PRL.

A jak do tego dodasz zwyklego szaraczka a nie partyjniaka z dacza na balatonie to wychodzi lipa
  • Odpowiedz
A... i jeden typ kondonów w koskach Ruch, pamiętam do dziś.


@kosmita: No ja nie pamietam :P rocznik 80 here (matka 57 ale jakos jej o to nie pytalem :P)

Tylko ze to co pisesz moglo (i pewno mialo) miec miejsce w odpowiednich kregach. NIektorych po prostu nie bylo na to stac/nie mieli na to czasu. Owszem ze plyty Niemena dalo sie miec. I czasem to byla cala przynaleznosc do
  • Odpowiedz
w kwestiach obyczajowych to co się działo było za zgodą władz. Laicyzacja, rozwiązłość, pijaństwo - wszystko za pełnym poparciem marki partii.


@kosmita: OK z tym sie zgodze. Ale nie wszyscy byli w na tyle dobrej sytuacji ze mogli se powolic na dzwony i manifestowanie wolnosci.

Jednych nie bylo na to stac, inni nie mieli mozliwosci, jeszce inni nie mieli rodziny za granica ktora przysylala paczki. A byi tacy co nie
  • Odpowiedz