Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/48702/Dance_Dance_Danseur

Dance Dance Danseur

Animowany balet. Czy to już sportówka, czy jestem jeszcze bezpieczny? Niby rywalizacja jest, ale przecież niepunktowana.
Ciężko powiedzieć. No ale ryzykujemy.

Centralnym punktem oprócz baletu jest w tej serii romans w trójkącie. Mamy czada dynamiczniaka świetnego we wszystkim czego się dotknie, a teraz dotknął się baletu. Mamy jap0nkę witaminkę, która wzięła go na celownik i rzuciła zaklęcie - Abrakadabra, patrz to są moje majtki! Mamy też wycofanego i straumatyzowanego, chorego psychicznie przegrywa, który jest baletowym przechujem. A tak naprawdę to jednak jest bromance a nie romance i zastrzegam, że wcale nie jest gejowo (biorąc pod uwagę na ile niegejowy w ogóle może być męski balet). Czemu tak? Nie wchodząc w szczegóły i nie spoilerując za bardzo - mam tu POTĘŻNE skojarzenia z Your Lie in April a.k.a Kaori zwykłą suką była, a tutaj MC wychodzi z bardzo podobnego dylematu emocjonalnej zarzutki śpiewająco... znaczy tańcząco.

Anime jest według mnie nierówne. Potrafi zainteresować i przykuć uwagę na dłuższą chwilę, a potem klapnąć na podłogę. Gdy już się zbieram by powiedzieć "fajne było ale trochę się zesrało", tytuł niby mnie słysząc natychmiast odżywał i serwował coś ciekawego. I tak kilka razy. Starczyło by doprowadzić mnie do finału i żebym specjalnie nie grymasił.

No specjalną uwagę zasługuje animacja tego tytułu, sceny tańca są prześlicznie płynne, bardzo fajnie się je ogląda. Salta, fikołki, obroty, piruety, wyskoki i akrobacje na poziome Chun Li helicopter kick ze Street Fightera. Najmocniejszy punkt tej serii, trzeba tylko przyzwyczaić się do shoujowych mord i żyrafich szyj.

Nie ukrywam, że siadając do seansu miałem raczej niskie oczekiwania, a DDD je bez problemu spełnił i mocno podbił poprzeczkę. Nawet dobry tytuł, dodatkowo punktujący swoją innością.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinasato: No miałem zwarcie mózgu ze zmęczenia jak czytałem to wczoraj przed snem. Używasz tak kwiecistych słów, że aż się pogubiłem XD
No ja to bajkę bardzo lubię i obejrzałem ją dwa razy - raz w sezonie, a potem ponownie jak wyszły wszystkie odcinki. Tłumacze mangi są jeszcze daleko w tyle za oryginałem, a szkoda, bo chętnie bym się zabrał za tą mangę. Może ją odkryję na nowo za kilka
  • Odpowiedz