Wpis z mikrobloga

@SaintWykopek: potwierdzę, ale jednak jeśli ktoś chudnie, żeby mieć ładne ciało to samo "żreć mniej" nie wystarczy.
Pisze to osoba, która miała anoreksje. Której kręgosłup przebijał skórę na plecach i która miała miseczkę 0 xD ale nadal tłuszczyk na brzuchu.
No i ćwiczyłam wtedy ostro z popularną wtedy Ewą Chodakowską, więc ćwiczeń było ok godzina dziennie i były dość intensywne.
@mrmydlo łatwo popłynąć, więc trzeba mieć jakiś umiar. Ja po liceum przytyłem 15 kg w kilka lat i się tak zatrzymałem i już z 10 lat wyglądam tak samo. U mnie to jest prosta zasada - nie mogę sobie pozwolić na zmianę rozmiaru spodni na większy. I to się sprawdza. Jak tylko robi mi się ciaśniej w jakichś spodniach to biorę się za siebie, 2-3 tygodnie i wracam do swojej normy.
Ja w ostatnie 1,5 miesiąca z 88,5kg zjechałem do 79,7kg przy wzroście 176cm. U mnie zapalnikiem byla i jest stłuszcona wątroba. Ograniczyłem węglowodany do minimum. Żadnych słodyczy, napojów słodkich, bułek chlebków. Jedynie co jem z typowych węglowodanów to wrapy pełnoziarniste 2 sztuki dziennie. Jem różnie od 1500 do 2200 kcal. Przeważnie około 1700. Do diety wprowadziłem warzywa, których nigdy nie jadłem. Czuję się dobrze. Miałem typowy bebzun. W pasie około 14cm zeszło.
@SaintWykopek: Ogólnie to jako ambasador grubasów się wypowiem:

Statystyki mówią prosto - ok. 80% 5-latków grubych zostaje grubymi przez całe życie.

90% tych co gubią kilogramy, w przeciągu 2,3 lat wracają do wagi początkowej.

Niestety, uzależnienie od #!$%@? to najcięższe uzależnienie i wynika z toksycznej relacji przemysłu żywieniowego (upychanie weglów, soli i tłuszczy) z naszym przystosowaniem do #!$%@? wszystkiego.

Do tego po schudnięciu komórki tłuszczowe nie umierają, a są na głodzie.
@lord_xenu: Geny. Jedna osoba ma słabsze łaknienie, inna ekstremalne. Jedna osoba #!$%@? co chce, ma nadmiar kaloryczny i wagę prawie co do 0,1 kg od 20 lat, inna może fluktuować +/- 150 kg. Co ciekawe są osoby, którym praktycznie z tygodnia na tydzień ciało ten bezpiecznik usuwa i taka osoba z bycia przez 35 lat szczupłą i objadającą się, staje się grubasem.

Jesteśmy niewolnikami mózgu i jego zachcianek, wścieklizna potrafi wywołać
@SaintWykopek: Zaraz przyjdą ci tutaj dwie różowe, które są na wiecznym deficycie, a wcale nie chudną, a nawet waga im rośnie.

To znaczy, są na deficycie ale czasami wyskoczą z koleżanką na kawę i ciastko, zamówią sobie pizze na "rozluźnienie" czy w "nagłym i niekontrolowanym" napadzie na słodkie #!$%@?ą całą pakę ptasiego mleczka(same się do tego przyznały, ale jak ludzie zaczęli im postować screeny to wpisy pousuwane i dalej brną w
Jesteśmy niewolnikami mózgu i jego zachcianek


@kupkesobieciagne: Mamy szczęście że mamy mózg bo możemy decydować. Zszedłem ze 100 do 80 i do 95 znowu z najlepszą formą w życiu, w pasie mniej niż przy 80. Lenistwo to nie jest wymówka. Cukrzycę nabytą da się naprawić i da się naprawić trzustkę.
Miałem niską znajomą która ważyła 80 kg. Odchudzała się przez kilka lat i tylko o tym mówiła. Na każdej imprezie jak
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@SaintWykopek: O jak moja siorka, jakieś diety ale na dupie cały dzień siedziała xD ruchu zero, naczytała się jakichś cudów niewidow i ona nie chudnie ¯\_(ツ)_/¯
@SaintWykopek Ja z jedna laska zacząłem chudnąć w tym samym czasie. Ja przyjąłem taktykę fitatu, ćwiczenia, malo przetworzonych rzeczy. Ona #!$%@? i picie 3l wody dziennie plus jakies plastry na chudnięcie czy inne gówno
Ja schudlem 12 kg w 3 miesiace, znalazłem sobie 10 lat młodszą różową
Ona przytyła 5 kilo i straciła faceta który nie dał już rady bo jak się poznali była szczupła i poszedł do innej

Wybierz mądrze Mirku
@mrmydlo: nieprawda. Moim zdaniem grubasy (nie mylic z otylymi) w pewnym momencie swojego zycia zaczynaja zrec wiecej niz moga spalic. Gdy ich cialo jest juz wystarczajaco ohydne, to wmawiaja normalnym ze tak ma byc bo trzeba sie nauczyc akceptowac siebie. A jesli komus sie to nie podoba to jest nietolerancyjnym mizantropem.
Bycie grubasem nie rozni sie niczym od bycia cpunem, alkoholikiem czy palaczem fajek. Ot kolejny, powszechnie akceptowany nalog.