Wpis z mikrobloga

@krzystar:

niby tak, ale weź teraz rób fikoły żeby się wypisać.


Myślałem o tym i doszedłem do wniosku, że wystarczy nie zapisywać nowych, a problem umrze śmiercią naturalną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@krzystar: tak dla ścisłości to w Polsce nie da się wypisać w ogóle. Przy apostazji po prostu robią adnotację w metryce chrztu, że jesteś "chwilowo nieobecny" i nadal podają cię w statystykach.
  • Odpowiedz
@noelo_cohelo: sens ma o tyle, że daje wyraźny sygnał kościołowi, że ludzie sobie nie życzą być jego częścią. Psuje to niestety bardzo wielu ludzi, którzy mimo zerwania z kościołem biorą ślub kościelny, czy chrzczą dziecko, bo "co rodzina powie". Mnie to kompletnie rozwala, bo mimo, że moja rodzina jest ekstremalnie religijna, a ja jestem osobą niemal całkowicie pozbawioną asertywności to nawet ja mam na tyle godności, że bym w życiu
  • Odpowiedz