Wpis z mikrobloga

Ech, jestem skromnie zarabiającym developerem cpp, więc jak dostałem ofertę z amerykańskiego hedge fund do 230zł/h B2B to oczy mi się zaświeciły.

Z ciekawości poczytałem opinie o firmie, a tam podobno jedna z najgorszych ofert B2B na rynku. Choćby nigdzie nie spotykana kara kilkadziesiąt tysięcy za zerwanie umowy przed końcem kontraktu. Okaże się, że to kołchoz i żegnasz się z oszczędnościami. W ogóle 4 strony umowy to same kary za różne rzeczy, strach pierdnąć nawet, masz jakiś gorszy tydzień, walniesz jakiegoś babola i po kasie.

Inne opinie to, że szefowa to typowy poganiacz z batem co zwolni za pierdołę jak coś jej nie pasuje. Ciągłe nadgodziny, presja na dowożenie. Chyba tyle mi wystarczy żeby zrezygnować.

Ech... trudno, przejdę się do parku, może chociaż kaczki mnie trochę dokarmią ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#programowanie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@uhu8: spoko tak żartuję trochę, ja zaczynałem pracę od firm z kiepskimi technologiami, w których doświadczenie nic mi nie dawało, teraz łapię ciekawe doświadczenie i jak będę miał już go trochę na papierze to będę uderzał do firm z lepszymi stawkami

mam też plan b i c jak skoczyć do lepszych stawek, na swoje na pewno wyjdę, po prostu wszystko musi trochę potrwać
  • Odpowiedz
@uhu8: hmm stawkę mam słabą jak na IT, stać mnie na spokojne życie i odkładam kilka k miesiącznie, więc jak na Polskę nie jest źle, przyznam, że teraz obawiam się trochę ruchów, bo pracuję w stabilnym korpo z własnym produktem i dużym budżetem, minie nadchodzący kryzys i z nowymi umiejętnościami coś ciekawego sobie znajdę

teraz w USA widać, że inwestorzy wolą powoli wycofywać pieniądze z projektów, więc jakieś startupy mogą
  • Odpowiedz