Wpis z mikrobloga

#anime #animedyskusja

https://myanimelist.net/anime/50549/Bubble

Bubble

Sam początek tego filmu zdradza, z jak jakościową produkcją obcujemy. Dosłownie pierwszy dialog w filmie:

-E...eeej, mam takie pytanko...
-Co tam, świeżak?
-W sumie to nie znam zasad.
-Co? Tokio Battlekour to jest to i to, zasady są takie i takie, wygrać można to i to...

INFO DUMP. Praktycznie w pierwszej minucie filmu. To już nie jest słabe. To jest dosłownie narracyjne KALECTWO.
Film #!$%@? się od samiuśkiego początku i już nie wstaje. Biegnie na oślep do przodu ryjąc gębą w glebie, bez żadnego celu, bez żadnego sensu by na końcu rozbić sobie ryj o mur.

To jest low effort produkcja dla dzieci baitująca na parkour i tandetne efekciarstwo a'la cool factor overload, żeby 9 latki pokazywały ekran palcem krzycząc "widziałeś to, widziałeś to?!". Zero jakiegokolwiek polotu, zebrano najbardziej podstawowe klocki, z których ulepiono byle co i walnięte mnóstwo kolorowych filtrów. Nikt w ten film nie włożył ani grama pasji czy zaangażowania i aż boleśnie bije to po oczach. Stworzono tylko produkt, do którego #!$%@? marketingu pod sam kurek.

Gorąco odradzam.

kinasato - #anime #animedyskusja 

https://myanimelist.net/anime/50549/Bubble

Bu...

źródło: comment_1651505889WbDaMiSXyY1va2who3HwNg.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kinasato: eh, wyprzedziłeś mnie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

cudowny seans.
pierwsze 30 sekund to takie chamskie wprowadzenie do świata przedstawionego że naprawdę poczułem się potraktowany jak widz-idiota.

koleś zapłodnił swoim bąbelkiem inny bąbelek, ciąża trwała 2 sekundy, a produkt związku bąbelków uratował
  • Odpowiedz