Wpis z mikrobloga

@Tigermass: chlopie, przestan bo sie zmeczysz :))) ja max półtorej godzinki polatalem, ale tu mam super kaniony zaraz za plotem, zupelnie jak u mnie w Policach, tak ze czuje sie jak w domciu. Posprzatalem dwa ognisko-koczowiska i teraz dzida plażą na Orłowo zobaczyć jak morze zabralo plażę :))
@Tigermass: podziwiam, ja po polgodzinie jazdy na "zawodowym" siodelku siostrzenca trace czucie od ledźwi w dół, a moja konstrukcja ma juz z 18 lat i kanape na wielkie dupsko, ale jest ryzyko, ze kazdy wyjazd z garazu bedzie jego ostatnim, dlatego nie zapuszczam sie jakos szczegolnie daleko. Jak to ciezko zorganizowac czas, przeciez to kwestia jednego dnia, wracasz pkp przeciez, czyli doba w plecy max, czy jakos sie musisz przygotowywac do
@extraordinary_seaman: no to "tylko doba". Trzeba jeszcze trafić z tą dobą w weekend z ladna pogoda i najlepiej sobote po tygodniu ranków(mam w pracy 3 zmiany). Takze zostaje co trzecia sobota w okresie wionenno-letnim. Teraz byly popołudniowki i jechalem przemeczony, bo piątek byłem 9-22 w pracy. Do tego muszą się zgrywać pociągi, a ewentualne trasy w niedzielę trzeba planować w okolicach stacji, zeby miec dostęp do napojów.
Ja siodełko mam najtańsze