Wpis z mikrobloga

@lajsta77: Nie musiałeś babci pomagać?
Mnie jako tę nieogarniającą wiejskie życie to zawsze delegowali do otwierania/zamykania kurników i karmienia tego drobiu. Jeszcze to wczesne wstawanie jakoś znosiłam ale te durne gęsi mnie goniły i dziobały. Później jeszcze musiałam obierać ziemniaki a jak byłam starsza to trzeba było gotować dla kilkunastu ludzi, większość z nich pracowała na polu to jedni za trzech. No a później zmywanie i dopiero chwila wolnego aż do
@Paula_pi: Mieli malutkie gospodarstwo, tylko w żniwa była robota ale zostawałem w domu, jedyne co to zbieranie truskawek lub malin czy jagód ale to przyjemność była. Na wakacje jeździłem a nie do roboty :-)