Wpis z mikrobloga

@Sumistrz5: miałem to za młodu. Kolega przez przypadek wystrzelał połowę klasy heh
I potem kombinowali i resztkę z nas rozdzielili w szkole do dwóch pozostałych klas w roczniku
  • Odpowiedz
@Sumistrz5: pamietam jak przyszedłem na zajebistym kacu na PO, a że było pierwsze o 8:00 to w sumie jeszcze bylem n------y a nauczyciel mowi, że dzisiaj bedzie nauka transportowania rannych na noszach xDDDD j----i mnie nosili, bo w sumie byłem ranny w przenośni i dosłownie xD
  • Odpowiedz
@Sumistrz5: w imię powiedzenia Bogu świecę a diabłu ogarek powinni na PO poświęcić jedną religię tygodniowo. I do strzelania nie tylko KBKS-y (na miejskich strzelnicach) ale również wiatrówki bo w łatwiej ogarnąć taką strzelnicę w samej szkole a podstaw obycia się z bronią można spokojnie uczyć na pneumatykach.
  • Odpowiedz
@Sumistrz5: tyle że to dawne przysposobienie to była kpina. Jedno wyjście na strzelnicę i jeden strzał do tarczy z KBKS-u. A teoria nie lepsza, "w razie wybuchu termojądrowego położyć się w rowie i nakryć gazetą"... pamiętam tą ilustrację mimo że widziałem ją ponad 35 lat temu. I wykonywanie "maski na twarz" z pieluchy tetrowej w wypadku ataku bio/chem.... opad witek.

Z sensownych rzeczy, wprowadziłbym kursy PCK z pierwszej pomocy. Kiedyś
  • Odpowiedz