Wpis z mikrobloga

Plik svchost.exe jest w kwarantannie, a mimo tego antywirusy go wykrywają po każdym restarcie.

tl;dr Od jakiegoś czasu zauważyłem, że laptop mi trochę zamula, to znaczy co jakiś czas blokuje się kursor, a innym razem drastycznie spada wydajność na 2-3 sekundy (najlepiej widać w grach, spadek z 60 do 10 fps). Pobrałem Malwarebytes i Hitmana Pro i znalazły one plik svchost.exe w lokalizacji windows/svchost.exe oraz klucz rejestru o końcówce services/powermanager. Poddałem kwarantannie oba te pliki, jednak po każdym kolejnym restarcie systemu programy ponownie je wykrywają i izolują (mimo tego, że są już w kwarantannie). Czy jest coś co mogę z tym zrobić? Myślałem nad usunięciem tego pliku svchost.exe, bo z tego co widzę, wszystkie inne procesy o tej nazwie są umieszczone w folderze windows/system32. Z drugiej strony już trzy razy czyściłem wszystkie elementy poddane kwarantannie, a mimo tego one dalej są aktywne ...

#komputery #pytaniedoeksperta #windows #malware
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CeZiK_: Tak, właśnie jego też używam od kilkunastu dni. Każdego dnia przy skanowaniu znajduje te dwa pliki. Co ciekawe, włączyłem rejestr i nie istnieje taka ściezka, jak ta, ktora jest podana przy wykrytym zagrożeniu. A przy próbie usunięcia "fake" svchost.exe pokazuje mi, że jest uruchomiony w progrmaie Power Manager. Nie jestem w stanie zlokalizować ani takiego procesu, ani pliku, ani wpisu w rejestrze - nic.
  • Odpowiedz
@CeZiK_: Udało mi się pozbyć tego pliku. Zrobiłem skan - kwarantanna i restart, a od razu po tym odpaliłem dwa okna w explorerze, w jednym skanowanie Rkill, który znalazł ten plik i od razu po jego ubiciu usunąłem plik permanentnie. Po trzecim restarcie procesu i pliku nadal nie ma.
  • Odpowiedz