Wpis z mikrobloga

@Poziomkowa: Mam szynszyla, którego uratowałem z pomocą koleżanki gdzie w sumie to chcieli go uśpić bo był głośny i trzeba było po nim sprzątać. Po 3 latach jesteśmy super kumplami, może pogryzie kable i buty i śmieci ale co z tego skoro daje mi mnóstwo radości i uśmiechu. Nie dawno mijałem zoologiczny więc wstąpiłem po smaczki dla mojego kompana. Na wystawie była biała szynszyla, brudna, ze złamanymi wąsami i żyjąca
  • Odpowiedz
@AndyAnderson: to ja miałem szczęście ze swoim, przez 12 lat nie ugryzł żadnego kabla ani buta, miał kawałek szafki który atakował bo chciał za nią wejść, ale zastawiałem deską jak wychodził i był spokój. Cichy też był. Trochę dziki, jak to szynszyl, ale czasem przychodził żeby go pogłaskać. Też wziąłem go u kogoś, przeżył jakieś 15 lat.
  • Odpowiedz
@jestem_wrr: to jest masakra jak tanie są niektore zwierzęta. W ogóle sprzedaż zwierzat w sklepach zoologicznych powinna być zakazana.m bo tak to każdy gówniak może sobie taką papuzkę kupić i robić z nią co chce.
  • Odpowiedz
@AndyAnderson: mialem podobna sytuację, ale dotyczyła jeża pigmejskiego. Oswietlone, za male terarrium a w srodku biały jezyk bez zadnego (doslownie) domu czy miejsca gdzie moglby sie zakopac na sen za dnia. Mowilem obsludze, ze niech mu chociaz cos wstawią zeby sie schował, bo to katowanie nocnego zwierzęcia.
  • Odpowiedz