Wpis z mikrobloga

@mmmmmmmmmmmmmm: może taniej, ale czy lepiej? Niekoniecznie. Munja to nie jest lokal z mojej bajki, jest sporo wannabe japiszonów, ale mają świetne żarcie, muzykę na żywo, lokal jest spoko. To z założenia nie ma być tania knajpa, żeby pewien typ klientów ja omijał.

Tam samego czynszu pewnie płacą z 40k miesięcznie, za lokal na Grzybowskiej.
  • Odpowiedz
W gowno-knajpie 15 lat temu (miałem 19lat) płaciłem 12zl za jakąś Warkę czy zywca.


@czuczer: Chyba w Warszawce, bo u mnie w Krakowie 15 lat temu to warka w gownolokalu kosztowała jakieś 6 złotych, a w happy hours nawet 4. 10 PLN to się płaciło za lane w "prestiżowym" lokalu.
  • Odpowiedz
@freddd: Munja te ~3-4 lata temu miała jeszcze w porządku ceny. Potem spore podwyżki co rok, a jak otworzyli się w Browarach Warszawskich to.. no właśnie, widać na paragonie.

Na przestrzeni 3 lat byłem chyba ze 4 razy w Munja i podwyżki cen nie szły w parze z poprawą jakości. Zakładam, że obsługa też nie zaczęła magicznie więcej zarabiać. Ot, popularne miejsce, więc właściciele przesuwają granicę cen jak mogą.

Polecam
  • Odpowiedz
@Mraq95: Nie sram, tylko mówię co wiem i gdzie mieszkam. Dobre lane krafty spokojnie poniżej 20 bo większość IPA itp jest poniżej tej wkoty. Za 3 dyszki to jakieś risy, portery, może nawet BA w wersji 0.3 L.
  • Odpowiedz