Wpis z mikrobloga

@GodEmperorWasRight: Potrzebne psychice było owszem. Zasady również były potrzebne i wciąż są, tylko nie potrzeba religii by rozróżniać co jest etyczne i moralne w danej kulturze. Religia zrobiła tyle dobrego co i złego. Równie dobrze można napisać, że torturowanie ludzi doprowadziło nas do poziomu w którym jesteśmy. To wypadkowa wielu czynników. To że kościół miał duży wpływ m.in. w piśmiennictwo, to tylko dlatego że był wszechobecny w średniowieczu. Gorliwie wierzący
  • Odpowiedz
Ksiądz w sprawach małżeńskich, płodzeniu i wychowywaniu dzieci jest niekompetentny i ma jedynie aspiracje. Żeby komuś coś radzić lub czgoś go uczyć trzeba posiadać wiedzę na temat, potwierdzoną doświadczeniem swoim lub innych. Powinno to być poparte jakimiś dowodami, że jest skuteczne. Wywody na temat rodziny przepuszczone przez pryzmat starej księgi i organizacji religijnej porównywane z latami badań onkologów to fikoł.


@DrMiranda: @xyzak: Źródło? Skąd wiesz, że on nie
  • Odpowiedz
@djtartini1: @djtartini1: Jakie źródło? Spytam faceta o autobiografię. Ile procent księży ma takie doświadczenie? Poza tym mowa jest nie tylko o małżeństwie, ale również o dzieciach.To w jaki sposób kościół edukuje to żart. Nauki przedmałżeńskie również. Są wyjątki to prawda, ale riposta jest celna i nie tyle chodzi o doświadczenie co o tą aspirację do wiedzy. Bez dyskusji ciężko rozwijać poglądy. Warto dyskutować i wymieniać się opiniami, zwłaszcza
  • Odpowiedz
chyb a źle > no i typ dobrze jej powiedział. Ateusze w natarciu xD

@greedy_critic: no jednak źle jej odpisał, gdyż największe doświadczenie w życiu w rodzinie będzie miała osoba żyjąca długo w rodzinie, a nie będąca w wielu związkach / mająca wielu partnerów. Troszkę się z-----a narracja tego typa w czarnej sukience.
  • Odpowiedz
Jakie źródło? Spytam faceta o autobiografię. Ile procent księży ma takie doświadczenie?


@DrMiranda: Nie mam pojęcia- młodych księży? Całkiem dużo i to po prostu bardzo prawdopodone. Czasami księża czy katecheci mają powalone poglądy to prawda, ale generalnie nauka kk nie jest negatywna/ szkodliwa, raczej promuje rodzinę, choć też można znaleźć minusy.
  • Odpowiedz
@krne: Nie jestem pewien czy nazwałeś mnie właśnie zarozumiałym idiotą, ale jeżeli nic co napisałem wcześniej do Ciebie nie przemówiło, to nie ma sensu dalej ciągnąć tematu. Wygląda na to, że jesteś głęboko wierzącym człowiekiem, czyli za wszelką cenę będziesz bronił swojego zdania. Ja w pierwszych dwóch/trzech komentarzach przedstawiłem swoje zdanie. Za każdym razem odpowiadałem komu innemu coraz dalej oddalając się od sedna sprawy. Z szacunkiem odnoszę się do osób
  • Odpowiedz
@czeskiNetoperek: Myślę, że przeciętny ksiądz słyszał w życiu więcej szczegółów i rozterek z różnych małżeństw, niż większość ateistów-antyklerykałów przez całe życie...

Prawda jest taka, że ksiądz mocno pojechał jakiegoś antyklerykała z Twittera.

Tak, jak najwięksi hipochondrycy czy nawet realnie chorzy pomimo osobistych doświadczeń nie stają się automatycznie lekarzami - tak bycie w związku, małżeństwie i posiadanie dzieci nie czyni z człowieka eksperta od związków i wychowania dzieci.

No ale powiedzieć
  • Odpowiedz