Wpis z mikrobloga

@stralbas: w UK takie rzeczy to standard i jakos nigdy nie pomyslalem, ze cos jest nietak z tego typu placowkami, nie dosc, ze moge kupic znaczek, to czipsiki przy okazji i wszyscy zadowoleni. w sumie, wiekszosc, albo moze spora ilosc tego typu placowek wlasnie miesci sie w jakims hinduskim sklepie spozywczym i jakos nigdy nie slyszalem, zeby ktokolwiek narzekal na takie polaczenie.
  • Odpowiedz
@stralbas: rozumiem, w Polsce, poczta jest traktowana jako urzad, i rzeczywiscie jakis delikatny niesmak pozostaje jak sie oglada taka transformacje, szczegolnie, ze do urzedow ma sie wiekszy szacunek niz do spozywczaka (bardzo ogolnie piszac) :)
  • Odpowiedz