Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
@enforcer: za uszatego chowali do bagażnika, mordowali i wrzucali do Wisły.

@pwone: Szybko, sprawnie, może miło jak milicjant chciał zagadać. A dzisiaj? Nie przyjedzie po dwóch godzinach, nie ma ludzi, wolno, niemiło, mandat na rodzinę przejdzie jak szybciej przyjedzie Straz Miejska od policji.

No z plusów to może jeszcze straż pożarna przyjechać i pogadać, może uratujo, no ale to w szpitalu trza siedzieć wtedy i w ogóle.

Ehhh
  • Odpowiedz
@enforcer: prawie po amerykańsku, gdzie z flakami w ręku wołasz kumpla żeby Cie pozszywał lub do szpitala zawiózł bo karetka za drogo wychodzi ;D a ogólnie juz wiadomo że z rachunkiem na 50k usd wyjdziesz jak za duzo badań nie zrobią
  • Odpowiedz
@enforcer: to są jakieś pojedyńcze przypadki na milion. Standardem jest, że otrzymasz pomoc. Za to mogę powiedzieć jak jest w USA. Masz wypadek, leżysz połamany ledwo żywy na ulicy i ludzie krzyczą "call 911", a ty krzyczysz z całych sił "NOO I am fine". Tak się ludzie boją służby zdrowia w USA. Wolą umrzeć na ulicy niż wezwać karetkę i dostać rachunek na milion dolarów. I to jest tam standard.
  • Odpowiedz
z jakiegos skryptu mi odpowiadacie? No tak, przez 50 lat komuny milicja i zomo zabiły tylko jedną osobę. Nikogo więcej.


@pwone: To ty chyba ze skryptu bo opisując pojedynczy przypadek używasz liczby mnogiej. To chyba musi być skrypt
  • Odpowiedz