Wpis z mikrobloga

@wolfKida: wiadomo. A to że musiała wyjechać do francji bo kobiety nie mogły studiować na polskich uniwersytetach, to taka mało ważna informacja. Wtedy każda kobieta miała takie środki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@wolfKida: @Smutnekrzeslo: i że początkowo w ogóle nie chcieli jej tego Nobla dać, tylko jej mężowi, mimo że ona wykonała taką samą, jeśli nie większą pracę jak on. Dopiero po deklaracji pana Curie, który powiedział, że nie weźmie nagrody, jeśli nie dostanie jej także jego żona, komisja się ugięła
  • Odpowiedz
A to że musiała wyjechać do francji bo kobiety nie mogły studiować na polskich uniwersytetach,


@Smutnekrzeslo: ale zdajesz sobie sprawę, że w jej czasach Polski tak jakby nie było? xDDD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@Smutnekrzeslo:
Nigdzie nie znalazłem informacji o tym, żeby powodem wyjazdu był zakaz nauki kobiet w Królestwie Polskim. Sorbona to był wówczas najlepszy uniwersytet więc chęć studiowania tam była jak najbardziej naturalna.
  • Odpowiedz
@janekplaskacz:

Nigdzie nie znalazłem informacji o tym, żeby powodem wyjazdu był zakaz nauki kobiet w Królestwie Polskim. Sorbona to był wówczas najlepszy uniwersytet więc chęć studiowania tam była jak najbardziej naturalna.


Przecież to jedno wynika z drugiego. Skoro nie mogła studiować w polsce, to chyba logiczne że musiała się przenieść gdzieś gdzie mogła. A skoro francja miała bardzo dobre uniwerki, to wybór raczej był oczywisty. Po co iść na gorszy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
@janekplaskacz:
"Pamiętam, jak ją żegnałaś przed jej wyjazdem do Paryża, gdy nie mogła otrzymać miejsca asystentki przy Katedrze Fizyki u Witkowskiego. Stoi zapłakana przy naszym stole jadalnym na Studenckiej. Obie użalacie się na głupi los, który nie pozwala kobiecie na pracę na uniwersytecie (…). Mówisz do niej:
– Niech Pani, panno Mario, będzie spokojna i jedzie tam, gdzie lepiej potrafią ocenić Pani zdolności i naukę. Zrobi tam Pani na pewno
  • Odpowiedz
@Dalton_Harron:

gdy nie mogła otrzymać miejsca asystentki przy Katedrze Fizyki u Witkowskiego.


Poczekaj, chyba mylisz pojęcia. Stanowisko asystentki to już kariera naukowa a nie możliwość nauki. Czy przypadkiem podobnych przygód nie miała w Paryżu?
  • Odpowiedz