Wpis z mikrobloga

https://jamanetwork.com/journals/jama/fullarticle/2777898

Przechorowanie COVID-19 daje długą ochronę i wygląda na to, że organizm przystosowuje się do kolejnych mutacji koronawirusa. Na chłopski rozum ( ͡° ͜ʖ ͡°) to się wydaje sensowne, bo przy kontakcie z wirusem układ odpornościowy zapamiętuje różne fragmenty, włącznie z całym białkiem kolczastym. Szczepionki zazwyczaj zawierają jego fragmenty, więc jak dochodzi do mutacji, to w większym stopniu tracą skuteczność

#koronawirus
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zalozylem_usunalem_powrocilem: @Zona_faraona: Z dużą dozą prawdopodobieństwa sytuacja będzie wyglądała analogicznie do przypadku SARS, czas odporności będzie długi, ale zależny będzie od stanu przechorowania.

Pamięć T zostaje na długie lata, ale teoretycznie w przypadku lekkich zachorowań może nie wystarczyć w przypadku ponownego zakażenia za np. rok. Jednocześnie osoby ciężej chorujące mogą zapewnić sobie odporność na conajmniej dekadę.
  • Odpowiedz
@Zona_faraona: Wątpię w zasadność takiego testu, pamiętaj że im dłuższy czas po przechorowaniu, tym ilość przeciwciał spada mimo wszystko (po cholerę mają wciąż siedzieć i się produkować, jakiś mirek bodajże nawet pokazywał jak ilość przeciwciał spada po zaszczepieniu z czasem). Jeśli masz wysoki poziom przeciwciał, to może oznaczać jedynie, że w ostatnim czasie miałaś kontakt z wirusem.
  • Odpowiedz
@orczysty chorowałam koniec października, w styczniu miałam kontakt z chorymi rodzicami i nic mi nie było. Teraz mija pół roku i każde drapanie w gardła przyprawia mnie o zawał:-)
  • Odpowiedz
@Zona_faraona: Polecam z tym walczyć :) ten koronawirus jest i będzie z nami prawdopodobnie według badań już zawsze (choć z czasem prawdopodobnie poleci w margines), stosować się do podstaw (częste mycie rąk zawsze w cenie, maseczki to sprawa dyskusyjna i pozostawiam to pod moralność każdego z osobna) i będzie dobrze.

Co ma być to będzie, od Ciebie zależy, czy będziesz w zgodzie ze sobą jeśli chodzi o rygor
  • Odpowiedz
@orczysty: wlasnie z tymi przeciwcialami po szczepieniu to cos jest na rzeczy, ze szybciej spadaja.
Podam Ci przyklad mojej ciotki. Jest polozna, wszystkie na oddziale chorowaly. Kazda ma przeciwciala - nie bede podawac ilosci, bo zaraz polowa wykopkow porowna wyniki ze swoimi i stwierdzi, ze jest niesmiertelna, a przeciez sa rozne testy i wyniki moga byc nieadekwatne.

Jako jedyna z grupy nie zaszczepila sie. Przyjela metode, ze odciagnie szczepienie jak najdluszej
  • Odpowiedz