Wpis z mikrobloga

@Xaveri: już pisałem, że to akumulator ciepła, działa lepiej niż termofor, prawie godzinę wytrzymują pod kurtką także można iść na spacer z rozpuszczoną parafiną w buteleczkach i cały czas będzie grzała. ona i dłużej grzeje tyle, że słabo. jak stygnie to oddaje coraz mniej energii, ale można się tym też wygrzać jak marzniesz, albo masz coś chorego. mi pomogło, zawiniętą buteleczkę z roztopioną parafiną położyłem sobie na szyi i przestała
  • Odpowiedz
@niezwornowazony: układ elektroniczny takiej nagrzewnicy może ograniczać się do jednego scalaka albo dwóch tranzystorów bez żadnej histerezy, za histerezę posłuży sama parafina. można ją też wykorzystać do budowy czujnika z histerezą zalewając po prostu czujnik temperatury umieszczony w metalowej fiolce parafiną. może nawet prościej da się to zrobić z dzielnikiem napięcia i przekaźnikiem, w którym jednym z rezystorów będzie termistor, nie potrzeba do tego żadnego uC.
  • Odpowiedz
@tojestmultikonto: są jeszcze ogrzewacze katalityczne. Też fajna sprawa i poręczne

Kamienie mają dużą pojemność cieplną, jak jeździłem kiedyś na nocki na ryby jesienią/zimą to na powrót braliśmy do kurtek kamienie z ogniska, były gorące przez ponad 1h i grzały ostro w łapy
  • Odpowiedz