Wpis z mikrobloga

  • 9
@chrzano Skoro IT jest stresujące to co powiedzieć o prawnikach? Deadlajny czyli terminy np. na apelację czy zażalenie masz zrobione ustawowo, max 7/14 dni, nie ma szans na jakiekolwiek przesunięcie, a jak się omskniesz choćby o 1 dzień to Twój klient może Ciebie pozwać i odpowiadasz za całą przegraną kwotę. Nic tylko reprezentować jakieś spółki budowlane przy umowach na kilka milionów złotych ;)
  • Odpowiedz
@nieschematyczny: tylko w mojej pierwszej pracy spotkałem się z rozliczaniem każdej godziny. W czterech kolejnych, zarówno w małej firemce jak i w wielkich korpo nikt mnie nie rozliczał ani z czasu ani z postępów w projektach. Rozejrzyj się na rynku za innymi opcjami, bo stres w IT, a przynajmniej w programowaniu, to raczej rzadkość.
  • Odpowiedz
@Shatter: ja np jestem gównoprogramista w firmie i przypadkiem naklikałem coś i wyszedł rachunek -12k ktory musieli przeze mnie zaplacic xD wszystko obrocilo sie w sumie w żart i pokiwanie paluszkiem xd
  • Odpowiedz
@Shatter: ale jaka odpowiedzialność w pracy ma osoba za 2k? Najwyżej towar na lini upuści albo inne mało szkodliwe rzeczy, wyżej postawieni programiści już maja dużo większa odpowiedzialność.
  • Odpowiedz
@Shatter: kasjer dba o marke? Po co mu to? O marke dba sie w zawodach wymagajacych kwalifikacji, matka poniekad waliduje to ze bedziesz w stanie wywiazac sie z ppwoersonych zadan.
Nie wiem do czego jest twoja odpowiedz.
  • Odpowiedz