Wpis z mikrobloga

https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-the-wicked-the-divine-tom-2-fandemonium/

Podobnie jak w Faustowskiej zagrywce pojawiające się bóstwa nawiązują swym wyglądem do gwiazd muzyki pop. Mamy tu między innymi Isztar będącego personifikacją Prince’a oraz Odyna, którego wygląd (a raczej strój) nawiązuje do wizerunku członków Daft Punk. Mimo dość sceptycznego podejścia do serii oferującej czytelnikowi istny mind fuck, jestem skłonny ją ukończyć, a ostateczny werdykt całego cyklu pozwolę zachować sobie na sam koniec. Generalnie Fandemonium szokuje bardziej niż Faustowska zagrywka. Ostatnie strony sprawiły, że nad moją głową pojawił się ogromny znak zapytania. Zdecydowanie zakończenie drugiego tomu bardziej zachęca mnie do sięgnięcia po kolejny, inaczej niż miało to miejsce w przypadku Faustowskiej zagrywki. Sposób, w jaki autorzy „potraktowali” Laurę, wręcz zmusza do śledzenia dalszej części historii. Co będzie dalej? Się zobaczy.
Recenzja komiksu The Wicked + The Divine Tom 2: Fandemonium
#komiks #komiksy #nerdheim
Nerdheim - https://nerdheim.pl/post/recenzja-komiksu-the-wicked-the-divine-tom-2-fand...

źródło: comment_1606665834LqV7p3ArCLR1h1MNqXQlXy.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach