Aktywne Wpisy

PachneImbirem +75
Daję znać, że żyję. ☺️
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego
Pierwszą dawkę ozempic przyjęłam 10 stycznia i było to 0,5 mg, które totalnie zmiotło mnie z planszy. Drugą dawką było już 0.25 mg, które brałam przez cztery tygodnie. Aktualnie przeszłam na 0,5 i jest całkiem spoko. Czuję się dobrze, nie męczy mnie już zgaga, nie mam mdłości. Niechęć do jedzenia utrzymuje się nadal, zdecydowanie nie jestem w stanie jeść tak, jak jadłam wcześniej.
Od 10 stycznia do 11 lutego

uncle_freddie +206
Urywek ze sztafety saneczkowej reprezentacji Polski ft. szybka przemiana stety -> niestety
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif
Tu manewr Matiego: https://streamin.link/v/68225474
Tu nieco dłuższy filmik, od połowy drugiego ślizgu do samego końca sztafety: https://streamin.link/v/b407c5f3
#mediolan2026 #mediolan2026gif






źródło: comment_1604735032xWUin5B2W1ck4KsSVEYv55.jpg
PobierzWidocznie regułą jest, że to drugie przeważa
Ja bym dla odmiany takiej tabletki nie wziął. Nie chciał bym być nieświadomy.
Pozostaje korzystać z przyjemności, bez zahamowań
― Alan Moore, Watchmen
@whiteglove: wg mnie większość takich pseudoanaliz to mocna nadinterpretacja i gdybyś nie miała info z innego źródło, że cierpiała na jakieś zaburzenia, to byś tego nie dostrzegła. Ludzie w depresji (której są różne "stadia") przecież miewają momenty ekspresji uczuć, nie tylko smutku (jak sama zauważyłaś).
Może interesujesz się nie tą stroną filozofii, którą powinnaś i w efekcie znajdujesz więcej chaosu i smutku zamiast porządku i sensu?